Patronat medialny



Miło mi poinformować, że moja wyprawa została objęta patronatem medialnym przez portal Link to Polnad www.linktopoland.com

środa, 25 maja 2016

Wietnamska Strefa Zdemilitaryzowana, DMZ.

Most Dakrong. Tego mostu wtedy jeszcze nie bylo, ale w tym miejscu zaczynala sie DMZ.
Wietnamska Strefa Zdemilitaryzowana, zwana w skrocie DMZ, została wytyczona i zaakceptowana na konferencji genewskiej w kwietniu 1954r, konczac tym samym I wojne indochinska, czyli wojne Francji z Wietnamem.
Wietnamska Strefa Zdemilitaryzowana, DMZ.
DMZ przebiegala ok.100 km na polnoc od Hue, dzieląc Polnoc Wietnamu od Południa. Stref miala 100 km dlugosci i 10 km szerokości. Przejscie graniczne znajdowlo się na moście Hien Luong. Dokladnie w jego polowie.
Most Hien Luong na rzece Ben Hai. Na styku dwoch kolorow, stal szlaban graniczny.
Nazwa Indochiny dotyczy krajow południowo-wschodniej Azji: Wietnamu, Kambodzy i Laosu, znajdujących się prawie 100 lat pod kontrola Francuzow. Trzymali sie mocno, nawet po I i po II wojnie swiatowej utrzymali swoje azjatyckie kolonie.
Tablica upamietniajaca legendarny Szlak Ho Chi Minha, ktorym przyniosl komunizm.
W czasie II wojny swiatowej, Francja kolaborujaca z III Rzesza Niemiecka, zawarla w 1940r porozumienie z Japonia, pozwalające na stacjonowanie wojsk japońskich na polnocy Wietnamu. Od tej chwili kontrole wojskowa trzymali w Wietnamie Japonczycy, ale administracyjna nadal pozostawala w w rekach  Francji.
Wejscie na teren dawnej amerykanskiej  bazy wojskowej w Khe Sanh.
Ho Chi Minh powolal wówczas niepodleglosciowa organizacje partyzancka i tak to się zaczelo. Kolonizatorzy francuscy nie oddali dobrowolnie władzy nad Indochinami. W latach 1945 - 1954 stoczyli ciezka wojne o utrzymanie władzy na tym terenie.
Budynek administracyjny w strefie DMZ
Najpierw jeszcze zostali przez Ho Chi Minha oszukani. Niby negocjowal on porozumienie z Francuzami, a w tym samym czasie zorgnizowal przeciw nim powstanie, które dokonalo niezlej jatki na francuskiej ludności cywilnej w Hanoi. Ho Chi Minh uzyskiwal duza pomoc od Zwiazku Radzieckiego i Chinskiej Republiki Ludowej, wobec czego Francja nie miała zadnych szans na zwycięstwo w tej wojnie.
Samoloty i helikoptery z czasow wojny w Wietnamie. Tu bylo lotnisko.
Po przegranej bitwie pod Dien Bien Phu, Francja ostatecznie ustapila i podpisala w 1954r układ w Genewie. Tak zakonczyl się dlugi okres kolonializmu francuskiego w Indochinach, w których pozostaly po Francuzach jedynie stylowe  budynki i bagietki.
Wraki straconych przez Vietkong samolotow amerykanskich.
A jak sie kolonializm francuski w Indochinach zaczal? Otoz zaczal się w 1858r, kiedy to Francja zajela Kochinchine na południu Wietnamu, dzisiejszy Sajgon. Akcje ta tlumaczyla koniecznoscia obrony swoich misjonarzy stacjonujących w tym miescie.
Khe Sanh, to mala wioska. Do dzisiaj mieszkaja tu ludzie.
W Sajgonie panowala wowczas dynastia Nguyen, która z Francja dobrowolnie podpisala w 1862r umowę, zwana pozniej „umowa sajgonska”. Na podstawie tej umowy Francuzi wzieli we wladanie dynastyczne prowincje poludniowego Wietnamu.  
Mieszkanki Khe Sanh (fot.Oliwia Malecka)
Nazwe Sajgon wymyślili Francuzi. Potem siegneli po wiecej mimo, ze wietnamskie krainy znajdowaly sie w rekach panujacych dynastii, nieskorych do oddania wladzy. Mimo to, w 1880r Francja podbila Tonkin i Annam znajdujace sie w Wietnamie Srodkowym, a w 1885r  zajela Wietnam Polnocny.
Wioska Khe Sanh, polozona w gorach, to bolesna historia Wietnamu.
W 1863r Francja ustanowila swój protektorat w Kambodzy, a w1893r zrobila to samo w Laosie. Tak powstaly Indochiny Francuskie. Kolonializm francuski przetrwal w Wietnamie 96 lat. Inne kraje od lat kolonizujace swiat, jak Anglia czy Hiszpania nie wykazywaly zainteresownia tym rejonem swiata. Probowala Portugalia, ale bardzo nieporadnie.
Wraki samolotow z czasow wojny wietnamskiej.
W 1954r panowanie Francji w tej części swiata się ostatecznie zakonczylo. Na podstawie układu wypracowanego na Konferencji w Genewie w 1954r, wytyczono linie demarkacyjna, oddzielajac Wietnam Polnocny od Poludniowego. DMZ o szerokości 10 km (5 km w kazda strone od mostu) szla wzdłuż rzeki Ben Hai, która wpada do Morza Poludniowo-Chinskiego.
Fortyfikacje wojskowe.
Mialo to być tymczasowe rozwiązanie, aby zapobiec dalszemu przelewaniu krwi zarówno francuskiej, jak i wietnamskiej, ale jak wiemy z doświadczenia życiowego, prowizorki utrzymują się najdłużej. Nadzor nad ta strefa sprawowala Miedzynarodowa Komisja Nadzoru i Kontroli, w skład której weszla Kanada, Indie i Polska. Jak widac, swoje piec groszy do Azji rowniez dorzucilismy.
Ostrzezenie na mundurze dla Marines z Khe Sanh.
Potem wkroczyli Amerykanie, lecz nie jako nastepni kolonizatorzy. Amerykanie mieli za zadanie wspomoc Poludniowy Wietnam w zwalczeniu komunizmu, zeby zazegnac rozprzestrzenianie się tej ideologii na inne kraje azjatyckie. Gdyby bowiem tak sie stalo, ZSRR ustawiloby na terenie Azji swoje bazy wojskowe, a to zbyt blisko USA.
Niektore z tych bomb zostaly uzyte w West Quang w latach 1965-1972, glosi tablica.
Stany Zjednoczone zaangazowaly się w Wietnamie militarnie rowniez z tego wzgledu, ze zobowiązywal ich do tego pakt polityczny SEATO zawarty w 1954r. Z pomocą dla Wietnamu ofiarowala się tez Australia, Nowa Zelandia, Korea Poludniowa i Filipiny.
Przewodniczka w minibusie opowiada, ale nie wiem czy propagandowo, bo nie rozumiem.
Wszystko jednak na darmo. Nic dziwnego, ze Ho Chi Minh jest czczony w Wietnamie. Nie dali mu rady ani Francuzi, ani Amerykanie. Sila komunistow wietnamskich, wspierana silami ZSRR i Chin zwyciezyla, a bohater narodowy Ho Chi Minch jest i pozostanie wiecznie zywy w pamięci socjalistycznego narodu wietnamskiego.
Odwiedzilismy cmentarz ofiar wojny. " Napisy "Chua Vien Ten" znacza "Anonimowy".
Komunizmowi przymusowo ulegl Wietnam Poludniowy, Kambodza i Laos, chociaż nie wyszlo im to na dobre, bo komuniści zaraz po dojściu do władzy, bezlitośnie mordowali swoich obywateli, których uznali za przeciwnikow ideologicznych. Według wlasnego uznania, oczywiscie.Wiele Wietnamczykow ratowalo sie ucieczka z kraju.
Gdzie postawiono tabliczke z nazwiskiem, znaczy, ze zidentyfikowany.
Wietnamska strefa demarkacyjna utrzymala się do 1975r, kiedy to ostatecznie Wietnam Poludniowy został przez Ho Chi Minha polaczony z Polnocnym, tworzac jedno socjalistyczne państwo pn. Socjalistyczna Republika Wietnamu.
Swiatynia buddyjska na cmentarzu poleglych.
Wojny wietnamskiej, nie nazywa się amerykanska tylko dlatego, ze ta wojna toczyla się miedzy Wietnamczykami południowymi, a polnocnymi. Poludniowi pomagala Ameryka, a Polnocy, ZSRR i Chiny. Gdyby nazwac ja prawdziwie, nosilaby nazwe,  wojna chińsko-rosyjsko-amerykańsko-wietnamska.
Pod obeliskiem turysci pala trociczki.
O interwencji amerykańskiej było w latach 60-tych na swiecie glosno. Rowniez u nas w Polsce, co miało wzbudzić w spoleczenstwie nienawiść do tych okropnych imperialistów. O udziale Chin i Zwiazku Radzieckiego było cicho, bo to socjalistyczne kraje, takie, jakim my tez wówczas byliśmy. To byli nasi "przyjaciele" az do 1989r, a o przyjaciołach zle się przecież nie mowi.
Na terenie Demilitarized Zone, male muzeum.
W 1-majowych pochodach u nas tez noszono transparenty z haslami głoszonymi przez jedynie sluszna wowczas partie PZPR, typu: „Zwiazek Radziecki - ostoja spokoju, pokoju i postępu”, myslalby kto:), lub „Imperialisci USA, rece precz od Wietnamu” bo solidaryzowalismy się wtedy bardzo z Wietnamem. To byli nasi bracia i siostry.
Tablice pamiatkowe.
Albo tez takie: „Pozdrawiamy bratnie narody krajów socjalistycznych” lub „Od socjalistycznej odnowy nie ma odwrotu” Okazalo się, ze jest, chociaz nie wszędzie w tym samym czasie. Jeśli już o haslach z czasów socjalizmu mowa, to korci mnie, aby jeszcze kilka przypomnieć, bo naprawdę niektore sa wprost natchnione, np:
Kacik fotograficzny "Ku pamieci".
„Stalismy nad przepascia, ale zrobiliśmy krok do przodu” to I Sekretarz Wladyslaw Gomolka o postępie dokonujacym się w naszym kraju. Albo „Rolniku, myj jaja przed skupem” to wezwanie do chlopow o higienę, ale chyba nie osobista?
Pamiatkowe fotografie z wojny.
I jeszcze takie, „Imperialistyczny wrog kusi cie coca-cola” to ostrzeżenie dla młodzieży, aby nie polubila za bardzo Ameryki. „Glodne kurczaki nasze, bo Reagan zabral im pasze” to rozpacz rolnikow z powodu utraty pomocy. Na szczęście pojawila się Unia Europejska i pomoc dla rolnikow znowu jest sowita.
Instalacje dzialajace na wyobraznie.
Albo takie, „Chcemy zyc i walczyc w pokoju” to zacheta do pokojowej sztuki walki, moze o „tai chi” chodzi? A na budynku szpitala dla psychicznie chorych w Tworkach  wisialo haslo „Jest nas wielu - zbudujemy socjalizm”. O, Rany! tylko nie to!
Pobor Amerykanowow do niewoli.
Niestety, stalo sie. Mysle, ze wlasnie tacy ludzie, Ci jeszcze nie zdiagnozowani, u nas ten socjalizm zbudowali. Było tez tam takie haslo: „Awanturnikom trzeba skrepowac rece” to byla chyba propozycja, aby ich do szpitalnych lozek przywiazywac.
Turysci w muzeum. Ta para czesto wchodzi mi w obiektyw. Chyba chca byc w moim blogu
Wystarczy, ze wyjade na kilka dni do socjalistycznego kraju i zaraz takie same czasy we wlasnym kraju się przypominają. Dokladnie! Może to z powodu, ze akurat na 1-go Maja do Wietnamu trafilam? Mowcie, co chcecie, ale w tamtych czasach mimo, ze bylo strasznie, chwilami bylo naprawdę smiesznie:).
Poruszajac sie droga nr.9, mozna kupic od dzieciakow owoce.
Wracajac do tematu. W czasie wojny wietnamskiej, linia demarkacyjna miedzy polnoca, a południem była wyjątkowo często i dotkliwie bombardowana. Z dotychczasowej francusko-wietnamskiej strefy zdemilitaryzowanej, stala się strefa najcięższych walk w wojnie wietnamskiej.
Rodzina mieszka w tym domu przy drodze.
Amerykanie mieli w okolicy dwie swoje bazy wojskowe. Jedna z nich, Rockpile, miescila się na wysokiej, niedostępnej gorze, do której dolatywali helikopterami. Kto samodzielnie udaje sie w strefe DMZ, moze nawet na ta gore sie wdrapac. Zakazu nie ma. My ogladalismy ja z daleka, z szosy, jadac do Khe Sanh.
Rockpile. Na szczycie byl amerykanski punkt obserwacyjny i baza helikopterow.
Druga Baza, Khe Sanh, usytuowana w pobliżu malej wioski, zostala zalozona w 1962r. W zalozeniu miala pelnic role posterunku wojskowego do obserwacji ruchow wrogich wojsk i do szkolen. Miala tez strzec bezpieczenstwa przygranicznej ludnosci.
Odpoczynek na terenie Bazy Khe Sanh.
Khe Sanh byla jednak wielokrotnie wstrzasana wietnamskimi atakami i odwetowymi bombardowaniami amerykanskimi, które przeszly do historii tej wojny, szybko wiec przeistoczyla się w duza baze amerykańskiej piechoty morskiej i dzialala intensywnie przez caly wojenny czas. 
To ja, w amerykanskiej bazie wojskowej Khe Sanh, Wietnam.
Było tam lotnisko, baza samolotow amerykanskich, helikopterow i czołgi. Po indochińskiej strefie zdemilitryzowanej i roli, jaka miala pelnic, nie pozostało nic.
Amerykanski helikopter bojowy.
Khe Sanh znajduje się przy drodze nr. 9, ok. 20 km od granicy z Laosem. Obecnie w tej slynnej bazie Khe Sanh znajduje sie muzeum wojny. Wystawiono do ogladania samoloty i helikoptery z czasow wojny oraz amunicje i wraki samolotow amerykańskich straconych przez Wietnamczykow. Zachowaly sie pewne fotografie.
Czolgi w Bazie Khe Sanh.
W pobliżu znajduja się tunele wietnamskie Vinh Moc z czasów tej wojny. Sa to tunele, w których chronila się ludność cywilna podczas bombardowan, a z czasem zamieszkaly w nich cale rodziny z obawy przed utrata zycia, gdy bombardowania strefy staly sie niemal ciagle. Często tez wojska amerykańskie przeczesywaly okoliczne wioski w poszukiwaniu zolnierzy Vietkongu. To tez bylo niebezpieczne.
Jedziemy ogladac tunele do Vinh Moc.
Siec tuneli zlokalizowana jest rowniez pod Sajgonem. Nosza one nazwe Cu Chi, ale to sa tunele typowo wojskowe. Sa jeszcze węższe i jeszcze nizsze od tuneli Vinh Moc. Trudno sobie dzisiaj wyobrazić egzystencje wojska i ludzi w takich tunelach.  
Tutaj samochod nas wysadzi i dalej pojdziemy pieszo w ta brame.
W Vinh Moc trzeba się chwilami schylać, by isc tunelem. Po bokach wyzlobione sa cele, ktore sluzyly rodzinom wietnamskim za mieszkania. Biorac pod uwage liczebność wietnamskich rodzin, można sobie wyobrazić ciasnotę w tych celach. W Vinh Moc mieli nawet szpital. Pod ziemia przyszlo na swiat 17 dzieci.
Jedno z wejsc do podziemia mieszkalnego w bambusowym lesie.
Prawda jest, ze to my, turyści musimy się tam schylać. Wietnamczycy sa drobni i niscy. Mieszcza się w pozycji wyprostowanej. Jednak pomieszczenia mieszkalne sa miniaturowe, (1x1,5 m? 1,2x 1,7 m?) i ciasne nawet dla nich.
Tak mieszkali w tych malenkich, wyrytych w ziemi celach.
Dobrze, ze zostaly zamontowane w nich otwory wentylacyjne. Teraz w tych celach umieszczono manekiny, żeby zobrazować owczesne zycie ludzi w takich warunkach.
Tunele wily sie, skrecaly w prawo i w lewo. Wtedy nie bylo tu swiatla.
Tunele ciagnely się niemal dwa kilometry. Przewidziano w nich kilka wyjść na powierzchnie, zazwyczaj w lesie i kilka z wyjsciem wprost na plaze, do morza. Tunele były z zewnątrz dobrze zamaskowane i trudne do wykrycia. Wietnamczycy w czasie tej wojny w maskowniu sie  i swoich zasadzek, osiagneli mistrzostwo swiata.
Tak sobie siedzieli pod ta ziemia. Bez komorek, tv, ksiazek, bez pracy. Depresyjnie.
Tunele kopane były gleboko, niektóre nawet do 30m pod ziemia. Teraz pala się tu jakies zarowki, ale wówczas nie było pradu w tunelach i celach mieszkalnych. Ludzie zyli tu, jak krety.
Oliwia wylania sie zza zakretu, jak zjawa w tym polmroku.
W tunelach przewidziano pomieszczenia na magazyny zywnosci i wody pitnej oraz na szpital i przedszkole. Ludzie radzili sobie ze stresem na rozne sposoby. Mieli swój podziemny teatr, przedszkole, a w czasie bombrdowan przetaczajacych sie nad ich glowami, spiewali piosenki, rozladowujac napiecie, spokojni ze ich nikt nie usłyszy.
Inne wejscie pod ziemie.
Teren DMZ był często bombardowany przez obie strony konfliktu. Amerykańskie bomby wbijaly się w ziemie na glebokosc do 10m, tunele musiały wiec być głębsze. 
Wychodzimy na swieze powietrze z ulga.
Ludzie wkopywali się wiec glebiej i glebiej w ziemie. W glowe zachodzę, jak drazyli tak głębokie tunele bez właściwego sprzętu i co robili z wydobyta ziemia, żeby nie zostawiać sladow? Zanosili ja w koszach lub w plachtach do morza?
Leje po bombach.
Po bombardowaniach pozostaly w ziemi głębokie leje, zarosniete dzisiaj trawa, a na terenie dawnej bazy i lotniska, otwarto male muzeum. Wokol muzem wyeksponowano sprzet, bomby, co niektóre unieszkodliwione po niewybuchach. W pomieszczeniach muzeum mozna obejrzec fotografie, dokumenty i inne pamiatki wojenne.
Pociski, bomby i niewybuchy.
To była dluga i ciezka wojna, tak dla Wietnamczykow, jak i dla Amerykanow, którzy nie mogli w niej wykorzystać wszystkich swoich militarnych możliwości, wszak nie chodzilo im o zniszczenie narodu i państwa, jak to zwykle na wojnach bywa.
Mozna wyjsc na powierzchnie w lesie, przy drodze.
Mieli za zadanie wywalczyć Polnoc Wietnamu dla Poludnia i polaczyc Wietnam w jeden wolny od komunizmu kraj. Nie udało się. Tymczasem zolnierze Wietnamskiej Armi Ludowej z Polnocy i Vietkongu przenikali na Poludnie. Wszystko się wymieszalo i już nie było wiadomo, kto wrog, a kto przyjaciel.
Wyjscia byly w kilku miejscach.

Walka z ukrywajacymi sie w gorach Wietnamczykami i zolnierzami Vietkongu byla, jak walka z wiatrakami. Amerykanie zdecydowali sie uzyc stosunkowo nowej broni, napalmu, aby wykurzyc wroga z dzungli w gorach. Stosunkowo nowej, bo pierwszy raz napalmu uzyto w czasie II wojny swiatowej, jako miotaczy ognia.
Wszyscy po kolei wychodza z tuneli.
Jednak ta straszna bron kojarzona jest najczesciej z wojna w Wietnamie. Wiekszosc z nas ogladala prawdopodobnie kultowy film Coppoli "Czas Apokalipsy" oraz zdjecia fotoreporterow z Wietnamu, obrazujace skutki uzycia tej niesamowitej broni.
Wychodzimy wprost na plaze.
Jedno z takich zdjec bylo wyjatkowo tragiczne i obieglo caly swiat. Pamietam, to bylo  zdjecie 9-cioletniej dziewczynki, Kim Phuc, ktora sfotografowal mlody amerykanski fotoreporter, Nick Ut z Accosiated Press w dniu 8 lipca 1972r. Potem otrzymal za nie prestizowa nagrode Pulitzera. 

Slonce i swieze powietrze, to jest to, czego brakowalo ludziom pod ziemia.
Kim biegla srodkiem szosy, naga, poniewaz wczesniej zrzucila z siebie palace sie ubranie. Placzaca, z rozlozonymi rekami, bo cale cialo ja pieklo od poparzen. Napalm z miotaczy ognia dosiegnal Kim, gdy z innymi uciekala z wioski Trang Bang. Na szczescie ogien nie tknal jej twarzy. Nicka Ut cale zycie przesladowal ten obraz.
Ostatnie spojrzenie do tylu na podziemne miasto, w ktorym nie chcialabym mieszkac.
Amerykanie zawsze uprzedzali mieszkancow wiosek Poludnia, aby sie ewakuowali, bo beda miotac ogniem, ale nie zawsze wszyscy zdazyli uciec. Byly ofiary. Z Kim biegl rowniez jej brat i inni mieszkancy wioski, a za nimi zolnierze amerykanscy. Kim Phuc przezyla, mieszka obecnie w Kanadzie. O jej historii ksiazke mozna by napisac.
Dom rodziny w wiosce Vinh Moc
Gdy Amerykanie ostatecznie zrezygnowali  z dalszej interwencji w Wietnamie ze względu na koszty w ludziach, koszty finansowe i sprzeciw społeczny we wlasnym  kraju, komuniści zdobyli Poludnie i to oni polaczyli kraj w jeden, ale na swoich zasadach. Na krajanach z południa zemścili się potwornie i bez litosci. Wymordowali bezwzględnie wszystkich niekomunistów, zeby slad po nich nie pozostal.
Z Wietnamkami sprzedajacymi owoce.
Na ta wycieczke do DMZ, pojechalysmy minibusem wycieczkowym z przewodniczka wietnamska mowiaca po angielsku. Samemu nie ma co się tam zapedzac, chyba ze wynajętym gazikiem i z dobra mapa terenu w reku.
Wracamy do samochodu, a przy drodze stoja sprzedawcy wszystkiego. Biznes kwitnie.
Wycieczki zorganizowne, sa w Wietnamie na tyle tanie, ze nie oplaca się tracic czasu i samodzielnie organizować zwiedzania. Zazwyczaj wszystko mozna zalatawic za pośrednictwem swojego hotelu, a jeśli nocujemy w inny sposób, wejść do jakiegos hotelu i po prostu zapisac się na wybrana wycieczke.
Siec tuneli w Vinh Moc.
Wlasnie dzisiaj, gdy pisze ten post, Prezydent USA Barack Obama przebywa z wizyta w stolicy Wietnamu w Hanoi u Prezydenta Tran Dai Quang. Prezydent Obama zniosl embargo na dostawe broni, jakie obowiazywlo od 1975r. Ot, polityka.
(Fot.wp.wiadomosci, pap.) Prezydent Barack Obama z wizyta w Hanoi 23.05.2016r
Przelomowa chwila.(to chyba w zwiazku z zaczepkami Chin).  Na fotografii flage z gwiazda widac, ta z sierpem i mlotem widoczna jest szczatkowo z prawej strony. Byc moze byla krepujaca dla amerykanskich fotoreporterow. A w tle? Ho Chi Minh, oczywiscie, we wlasnym popiersiu, bohater narodowy narodu wietnamskiego.
Powrot do miasta, bolesny. Korki, halas, smog i swieto narodowe.

Wbrew moim intencjom, post znowu sie rozrosl. mysle, ze to przez duza ilosc zamieszczonych zdjec, a nie przez zbyt dlugi tekst. Ok!  Bede sie pilnowala, aby krotsze posty pisac :)





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz