Patronat medialny



Miło mi poinformować, że moja wyprawa została objęta patronatem medialnym przez portal Link to Polnad www.linktopoland.com

piątek, 13 listopada 2015

Zwiedzania Laoag ciąg dalszy

Kolorowe calesy w Laoag City
Żeby ułatwić sobie sprawę i nie chodzić w tym upale bez ładu i składu, ułożyłam listę, co chcę w Laoag zobaczyć, żeby z mapą w ręku odszukiwać interesujące mnie obiekty i nie zawracać potem w te same miejsca w poszukiwaniu czegoś innego, co opuściłam.
Wszystkie ławki w mieście imitują calesy. Są wygodne.
Moja lista ciekawych obiektów w Laoag przedstawia się następująco:
 1. Katedra Laoag Św.Wiliama z 1612r, Brgy 14 Poblacion
 2. City Hall Laoag, Tupas St. Brgy 14
 3. Ilocos Norte Capitol, Park Aurora
 4. Rizal Monument, Park Aurora
 5. Fontanna, Aurora Park
Muzeum Ilocos Norte w Laoag mieści się w pięknym, starym, murowanym budynku.
 6. Tobie i Give, Aurora Park
 7. Pomnik Zniesienia Monopolu Tytoniowego, Aurora Park
 8. Marcos Hall Of Justice, Castro Street
 9. Muzeum Ilocos Norte, róg Gen. Luna i Llanes Street
10. Muzeum Gamen
Pamiątkowa tablica na 50-lecie zaprzysiężenia F. Marcosa stoi w Muzeum
11.Sinking Bell Tower, róg Paco Roman i Bonifacio Street
12.Ermita Hill, krzyż, Brgy 23 San Andres
13.Balay Niblas, róg Paco Roman i Gen. Luna   
14.Dithas, zabytkowy budynek drewniany, róg Gen. Luna i Lagesca
15.Portal budynku Banku Obszarów Wiejskich, Gen. Luna Street
    
Są też w mieście nowoczesne budynki. W Laoag jest wymóg segregacji śmieci.
Miasto małe, skupione, to i odległości niewielkie. Za przykładem tutejszych zarzucam sobie na kark mokry mini ręcznik i idę.
Biały Dom prezentuje się ślicznie
Wszędzie trafiłam bez trudu, wszystko obejrzałam, najdłużej mi zeszło w Muzeum Ilocos Norte, bo tam do oglądania jest więcej, niż na przykład „portal budynku”. Bilety do muzeum nie są drogie, kosztują 50 peso.
Klinicznie czysty, bo to Klinika prywatna
Dla seniorów stosowane są zniżki 20%, bez dzielenia ludzi na swoich i obcych, jak to bywało w innych krajach. Zapłaciłam 40 peso, na bilecie wyraźnie jest zaznaczone „Ticket Senior Citizen”. W muzeum nikt nas nie pilnuje i można fotografować.
Marcos Hall Of Justice, Laoag.
Marcos Hall Justice, to po prostu dom, w którym zamieszkiwała rodzina  Ferdynanda Marcosa, Prezydenta Filipin w latach 1965-1986. Ferdynand Marcos i jego żona Imelda Marcos posiadali troje dzieci, jednego syna i dwie córki. Osobiście pamiętam tamte czasy. Córka Marcosa, Imee, do dzisiaj siedzi w polityce. Rodzinne nawyki.(podobno mieli też czwarte, przysposobione dziecko, lecz nie mam pewnych informacji na ten temat).
Wewnętrzny dziedziniec
W czasach PRL-u stosunkowo często ten filipiński dyktator był wspominany w naszych bieżących wiadomościach i pokazywany wraz ze swoją elegancką małżonką. Pani Marcos słynęła z urody (przed zamążpójściem była modelką) i posiadania ogromnej kolekcji butów. W każdym kraju, który odwiedzała wraz z Prezydentem jako Pierwsza Dama, kupowała po kilkanaście par butów.
Pan security otwiera dla mnie drzwi celi więziennej Marcosa.
Nie była tylko ozdobą swojego męża. Piękna Imelda udzielała się politycznie, w czasie stanu wojennego została gubernatorem Metropolii Manili. Z jej inicjatywy mianowano wielu jej krewnych i przyjaciół na ważne stanowiska w sektorze politycznym i gospodarczym. Miała duże wpływy w kraju za rządów męża i wykorzystywała je.
Cela mała, warunki miał tu Marcos takie sobie.
Marcos studiował prawo i od młodych lat parał się polityką. Był wściekle zdolnym studentem. Konstytucję deklamował na pamięć od początku do końca i w odwrotną stronę. Studia prawnicze skończył z wyróżnieniem. W celi miał kilka niezbędnych książek, maszynę do pisania i sam przygotowywał swoją mowę obrończą przed Sądem Najwyższym, oraz uczył się. Ustawiono tam teraz taką notatkę:
Miał czas na pisanie i czytanie. Tu przygotowywał swoją obronę przed Sądem.
"These five volumes of Wigmore on Evidence were some of the reference books used by Ferdinand E. Marcos when he reviewed in this cellt for the bar examinations and at the same time prepared for his own defensebefore the Supreme Court".
Stara fotografia rodziny Marcosa tuż po zwycięskich wyborach.
Marcos brał udział w II wojnie światowej. Był oficerem w siłach zbrojnych Filipin. Po zbombardowaniu przez Japończyków amerykańskiej bazy lotniczej w Pearl Harbor, Japończycy bombardowali również wyspy filipińskie, leżące na północ od Luzon Isla. Marcos dostał się do niewoli japońskiej i brał udział w słynnym "marszu śmierci" z Bataan do środkowego Luzonu. Udało mu się jakoś zbiec z niewoli.
Stoją tu portrety Marcosa z żoną z późniejszych, lepszych czasów.
Amerykańskie i Filipińskie wojsko konsekwentnie odpierało ataki japońskie, nie zawsze jednak z powodzeniem. Potem Marcos chwalił się i utrwalał to w pamięci narodu, że był żołnierzem, który za udział w wojnie otrzymał najwięcej, bo 27 medali i odznaczeń amerykańskich i filipińskich, chociaż tak naprawdę udekorowano go jedynie trzema medalami, jak wielu innych uczestników tej wojny. Pozostałe były sfałszowane.
F.E.Marcos i jego medale na okładce tygodnika "Graphic".
Bajerant z niego był straszny. Prawda i fakty nigdy nie miały dla niego istotnego znaczenia. Tworzył własną historię i budował nowe fakty, które przynosiły mu korzyści polityczne. Na jego zlecenie napisano mu specjalną biografię pn. „Marcos, Filipiny”.
Marcosowie, jak para królewska na tronie.
Jego rodzina związana była z regionem Ilocos Norte na wyspie Luzon. Ferdynand Marcos przyszedł na świat na wyspie Sarrat w 1917r. Mieszkał w Botoc. Potem studiował prawo na Uniwersytecie w Manili. Do Botoc w Ilocos Norte zostały sprowadzono potem jego prochy, gdy zmarł na Hawajach i tam również, w Botoc znajduje się jego mauzoleum.
Istnieje cała kolekcja obrazów z Imeldą i Ferdinandem Marcosem. Tu sadzą ryż.
Po wojnie, na bazie swoich kłamstw i mistyfikacji udało mu się prowadzić bogate życie polityczne (bogate w przenośni i w realu) oraz piastować ważne funkcje w Izbie Reprezentantów i w Senacie. Swoją polityczną karierę zaczynał, jako asystent pierwszego Prezydenta wolnych Filipin, Manuela Roxasa. Na Prezydenta po raz pierwszy został wybrany w 1965r i ponownie, na drugą kadencję w 1969r.
Wizja i misja obecnych gospodarzy budynku.
W 1970r zaczęły się protesty społeczne, studenckie i lewicowe manifestacje przeciwko rządowi Marcosa, co pozwala sądzić, że społeczeństwo nie było zadowolone z wyboru Marcosa na drugą kadencję. Ponieważ protesty nie ustawały, w 1972r Marcos wprowadził stan wojenny na Filipinach, który trwał do 1981r. Tłumaczył to koniecznością obrony kraju przed komunistami i muzułmanami.
Flaga narodowa na patio wysoka, sięga ponad dach budynku
Dyktatura Marcosa była wspierana przez Rząd Stanów Zjednoczonych, dlatego tak długo udało mu się ją utrzymać. Amerykanie zawsze byli bardzo uczuleni na słowa komunizm i muzułmanie, chociaż na to drugie obecnie bardziej. Twierdzili, że dyktatura Marcosa jest w zasadzie „miękka”, a przemiany demokratyczne zauważa się duże.
Obecnie mieszczą tu się biura
Było wprost przeciwnie. Ślepi byli również na ograniczenie wolności prasy na Filipinach i aresztowanie przywódców i działaczy opozycji. Ameryka wspierała rząd Marcosa miliardowymi pożyczkami dolarowymi, co pozwalało Marcosowi, jego rodzinie i poplecznikom pławić się w luksusach, podczas gdy naród stawał się coraz biedniejszy.
Interesanci przyjmowani są przy okienkach, nie w pokojach biurowych.
Sam Marcos tłumaczył społeczeństwu, że opracował i wciela właśnie w życie swój program Bagong Lipunan czyli nowe społeczeństwo, które opierać się będzie na nowych wartościach w życiu społecznym i politycznym. Poczynił również zmiany w Konstytucji, co pozwalało mu w przyszłości długo trzymać władzę w swoich rękach.
Wywoływani są za numerkami, tłoku nie ma.
Z historii i doświadczenia wiemy jednak doskonale, że gdy jakiś rząd wprowadza stan wojenny, to znaczy, że jak tonący brzytwy się chwyta, czyli oznacza to końcówkę panowania tego rządu. Obalenie go jest zazwyczaj już tylko kwestią czasu.
Przyjemniej się załatwia sprawy w takim zabytkowym wnętrzu. Tak myślę.
Gorzej jest wówczas, gdy społeczeństwo w milczeniu, bez protestu godzi się na rządy dyktatorskich i skorumpowanych przywódców i w pokorze znosi swój los. Wtedy stan marazmu społecznego potrafi utrzymywać się przez całe dekady i pokolenia, a rządzący dyktatorzy tylko umacniają się w siodle, traktując kraj, jak prywatny folwark.
W Museum Ilocos Norte można poczytać historię Filipin
Z rządem Ferdynanda Marcosa było podobnie. Po załatwieniu wszystkich ważnych dla siebie zmian w Konstytucji i innych przepisach, które pozwolą mu w przyszłości rządzić nieprzerwanie, Ferdynand Marcos w 1978r z Prezydenta przemianował się na Premiera przenosząc wszystkie najważniejsze uprawnienia na tą funkcję. Zwierzchnictwo nad siłami zbrojnymi też. A potem znów mógł kandydować na Prezydenta.
Krótko i zwięźle opracowano ciekawe fakty i zamieszczono fotografie.
Zabezpieczał się, jak mógł na przyszłość, ale to już były ostatnie lata jego świetności. Marcos zawiesił stan wojenny w1981r, ponieważ taki postawiono mu wymóg dla przyjęcia wizyty papieża Jana Pawła II. Filipiny, kraj żarliwych katolików miał u siebie gościć samego papieża. To była poważna sprawa międzynarodowa. Marcos musiał spuścić z tonu.
Ja w Muzeum
To pokazuje również, jak wielki wpływ miał Papież Jan Paweł II na inne społeczeństwa i rządy, a nie tylko na polskie. Potem wydarzenia przyspieszają i odciskają się piętnem na rzeczywistości Filipin.
Domy budowane były tylko z naturalnych materiałów. Podłoga i meble z listewek są, ok.
W 1983r Benigno Aquino, główny opozycjonista zostaje publicznie zastrzelony na płycie lotniska w Manili, gdy wraca z politycznej emigracji z USA. Przez wojskowego, którego ochrona natychmiast zabija. To pewny sposób, aby nigdy się nie dowiedzieć, kto mu zlecił zabójstwo.
Przy eksponatach ustawiono napisy z regionalnymi nazwami
Nikt tu jednak nie ma wątpliwości, że to na zlecenie samego Markosa, wszak młody Markos brał już raz udział w zabójstwie politycznym, jako osiemnastolatek. Dla niego to nic nowego. Tym razem zabicie głównego rywala politycznego nie przyniosło oczekiwanego skutku. 
Uprawiano warzywa takie, jak i teraz. Stosowano dużo przypraw.
Żona zastrzelonego polityka, Corazon Aquino przejmuje polityczną schedę po mężu i kandyduje na Prezydenta z ramienia opozycji. Społeczeństwo i opozycja mają naprawdę już dość ekscesów Marcosa i ostro biorą się do pracy nad zmianami w kraju.
Do dzisiaj calesy nie zmieniły się budową, wyglądem, ani wielkością.
W 1985r członkowie parlamentu przytomnieją i 58 z nich, publicznie oskarża Rząd Marcosa o malwersacje finansowe i korupcję. W wyborach 1986r Marcos jeszcze raz próbuje swoich sztuczek z fałszowaniem wyników głosowania, ale tym razem oszustwo się nie udaje.
Tylko koła. Teraz mają miękkie opony, wtedy miały coś takiego.
W wyborach zwyciężyła wdowa po zastrzelonym opozycjoniście, Corazon Aquino, co poświadczyli niezależni obserwatorzy i rzetelne przeliczenie głosów. Wobec takiego obrotu sprawy, Marcos w popłochu ewakuuje się z kraju do zaprzyjaźnionych Stanów Zjednoczonych i jego piękna małżonka również. Nawet nie zdążyła zabrać swojej kolekcji butów, których doliczono się 2.500 par.
Wszystko z naturalnych surowców. Żadnych plastików.
Psu na budę zdały się wszystkie zapisy, zmiany w konstytucji, dekrety i inne pisemne zabezpieczenia dla dożywotniego dzierżenia władzy w swoich rękach. Jak naród się zjednoczy w działaniu, potrafi obalić każdą władzę bez względu na zapisy w papierach.
Portret kobiety
Pieniądze Marcosowie wyprowadzili już wcześniej z kraju, więc chyba byli zadowoleni z życia na emigracji na pięknych słonecznych Hawajach. Dyktator niebawem jednak zmarł w sposób naturalny z choroby, we wrześniu 1989r., Z czasem jego żona wróciła do Filipin, żyje nadal i mieszka podobno w  Manili. Może zdołała odzyskać swoje buty?
Filipińczycy z Luzonu nie byli pokorni kolonialistom. Płacili za to życiem.
Teraz chodziłam po dawnym domu Ferdynanda i Imeldy Marcos i przypominałam sobie, że w tym właśnie otoczeniu, wśród palm rosnących na patio między kolumnami, pokazywano często w latach 70-tych tą parę w telewizji. Dokładnie.
Dawny salon mieszczański
Teraz jest to wszystko zaniedbane, jak to zwykle bywa, gdy się upaństwowi jakąś siedzibę, ale pozostały ślady po dawnej świetności Te balustrady, schody, balkony, patia. Niezliczona liczba pomieszczeń, w których teraz mieszczą się biura. Nikt mnie nie przeganiał. Chodziłam po całym budynku i na piętrze, oglądałam i fotografowałam.
Portret kobiety
Generalnie ciekawa historia Filipin, to czasy kolonializmu i czasy Ferdynanda Marcosa. O tym się też tutaj najczęściej opowiada i to pokazuje. Potem nie było już tak ciekawie.
Ryżowe żniwa
City Hall, to z kolei drugi budynek, który zrobił na mnie duże wrażenie. To historyczny budynek, piękny, cały zbudowany z czerwonej cegły. Toczy się tu normalne życie urzędnicze, bowiem pełni on rolę ratusza, urzęduje tutaj samorząd.
Nie wiem gdzie tych ludzi wywiało, ale wszystkie gabinety stoją puste.
Większość zdjęć tego zabytkowego budynku pokazałam już wcześniej, bo bym ich tu nie zmieściła. Teraz pokażę wnętrza biur. Pomieszczeń na szczęście nie przerobiono na nowoczesne. Pokoje biurowe, sale konferencyjne mieszczą się w surowych ceglanych murach. Wszystko zostało wkomponowane w historyczne pomieszczenia. Nowe zaprzyjaźniło się ze starym. Bardzo nieliczne pokoje otynkowano, przez co zdecydowanie straciły swój urok.
W korytarzach galerie obrazów i portretów.
Efekt osiągnięto nad wyraz korzystny przez pozostawienie historycznych ceglanych ścian. Tutaj również zwiedzałam wszystko swobodnie, bez ingerencji służb security. Nie wiem, gdzie ci urzędnicy się podziewali, ale większość pokoi biurowych stała pusta, papiery na biurkach rozłożone, komputery włączone i nigdzie żywego ducha. Z tego też względu nie wchodziłam głębiej, fotografowałam z otwartych drzwi.
Gabinety nie grzeszą surowością wystroju.
Chodziłam  fotografowałam i myślałam sobie, Boże, to nie do pomyślenia u nas, aby tak niezabezpieczone biura, dokumenty, komputery zostawić i iść gdzieś sobie. Nawet, gdy szef wzywał wszystkich na krótką odprawę, zamykaliśmy dokładnie pokoje na klucze. Co kraj, to obyczaj. Wszyscy tutaj czują się widocznie bardzo bezpiecznie.
Respektowałam prośbę zawieszoną na drzwiach, zamknęłam je i opuściłam budynek.
Jest tutaj jeszcze jedno miejsce poświęcone Marcosowi, które odwiedziłam. To cela więzienna. Tutaj przebywał młody student Ferdynand Marcos, gdy go sądzono za udział w morderstwie politycznym. W pierwszej instancji skazano go na karę śmierci. Druga instancja uwolniła go od zarzutów.
Na codzień to pomieszczenie jest zamknięte. Można poczytać plakat.
W takiej klitce przygotowywał swoją obronę na rozprawę sądową (wszak studiował prawo) oraz nieprzerwanie się uczył, przygotowując się do egzaminów, które potem zdał z bardzo dobrym wynikiem. Gdy wyraziłam wolę obejrzenia tego pomieszczenia, security przyniósł klucze i otworzył mi te drzwi, po czym zostawił mnie tam samą. Aż wierzyć się nie chce, że późniejszy dyktator przebywał w takich surowych warunkach. Więcej zdjęć z celi pokazałam na początku tego postu.
Bardzo streszczona historia życia Ferdynanda Marcosa
Dużo jest pamiątek poświęconych Marcosowi i nie tylko tutaj, w Laoag, ale w Manili i  w różnych innych miejscach na Filipinach. Bo to zawsze tak bywa, że pamięć ludzka zapamiętuje ludzi bardzo dobrych, w czymś pozytywnie zasłużonych i bardzo złych, zasłużonych negatywnie. Nie pamięta się tylko ludzi nijakich, pospolitych, zwyczajnych.
Suszący się ryż na ulicach. Podstawa bytowania Filipińskich rodzin.
Mój słowniczek:
What is that building? – co to za budynek?
When was it built? – kiedy to zbudowano?
Whose is that monument? – czyj to pomnik?
Bell tower - dzwonnica
Is it possible to go in alone? – czy można zwiedzać indywidualnie?
Do not touch – nie dotykać
Capital – stolica
Naive art. – sztuka naiwna
Contemporary art. – sztuka współczesna
Inner courtyard – dziedziniec wewnętrzny
Town Hall – ratusz miejski

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz