Patronat medialny



Miło mi poinformować, że moja wyprawa została objęta patronatem medialnym przez portal Link to Polnad www.linktopoland.com

poniedziałek, 17 listopada 2014

W poszukiwaniu Polaków

Postanowiłam odwiedzić słynną polską dzielnicę w okolicy Milwaukee Street w Chicago. Dwa razy już tam się zapędzałam bez skutku. Nie mogę znaleźć Polaków, ani informacji o nich. Chinatown, podobnie jak w innych państwach jest również w Chicago ogólnie znane, wskazywane na mapkach miasta, pokazywane w folderach. Po prostu jest widoczne.
Spacerkiem po mieście w poszukiwaniu Polaków
Little Italy znajduje się w okolicy Ashland Av, Taylor Street i Eisenhower Expy. Ze względu na pobudowanie expressowej drogi Eisenhower, większość mieszkańców pochodzenia włoskiego musiało się wynieść z dzielnicy, a ich domy wyburzono, lecz nadal są zorganizowani i widoczni w mieście. Są w programie guidów oprowadzających wycieczki po Chicago.

Kapusta w roli kwiatów na klombie
W dawnym Little Italy zostały zabytkowe włoskie kościoły katolickie, Świętego Anioła Stróża i Matki Bożej z Pompei. Ten pierwszy wybudowano w 1899r, ten drugi, 12 lat później. W pobliżu West Side, po przeciwnej stronie Eisenhower Expy, znajduje się dzielnica grecka. To właśnie Grecy, Włosi i Żydzi stanowili najliczniejszą grupę imigrantów w Chicago na początku XX .

Ja przy pomniku z brązu pn."Family"
Devon Street i jej okolice nazywane Little India, najwięcej skupiają imigrantów z Indii, Pakistanu, Bangladeszu oraz rosyjskich Żydów, którzy licznie tu przybywali po upadku Związku Radzieckiego, czyli po 1990r. 
Museum Of Contemporarry Art - Muzeum Sztuki Współczesnej
Działa tu nawet Organizacja „Przyjaciele Uchodźców z Europy Wschodniej”, ale to nie chodzi o Polaków. Gdzie są Polacy? Stanowili przecież bardzo liczną grupę imigrantów. Przybywali do Chicago już od bardzo dawna, od czasów Powstania Listopadowego. Na kontynent amerykański trafili nawet dużo wcześniej.

Główne wejście do Muzeum
Odnotowano, że pierwsi Polacy przypłynęli do Ameryki wraz z kolonizatorami angielskimi w 1608r statkiem „Mary end Margaret” Założyli osadę Jamestown w stanie Wirginia. Zbudowali tam hutę szkła i przerobu smoły, bo w tych zawodach się specjalizowali. Budowali Nowy Świat.

Instalacja artysty z Anglii poch.Nigeryjskiego Yimka Shanibare
Potem przybywali do Ameryki nie tylko za pracą. Również z powodów politycznych, jak Kazimierz Pułaski czy Tadeusz Kościuszko w czasach rozbiorów Polski. Największa fala polskich imigrantów napłynęła do Ameryki w końcu XIX i na początku XX w. Większość z nich  skupiła się w Chicago.

Yimka Shanibare jest częściowo sparaliżowany, ale tworzy sporo prac
Osiedlali się w Polish Vilage, które nazywali Jackowo, od imienia Św. Jacka, patrona polskiego kościoła, który zbudowano w 1894r, a przy nim polską szkołę dla dzieci imigrantów. Jackowo, to tereny Belmont Avenue, Irving Park Road, Milwaukee Avenue i Central Avenue.

Dzisiaj głównie interesowano się jednak wystawą o Dawidzie Bowieis
Pierwszym polskim kościołem zbudowanym przez Polaków był jednak kościół Św.Stanisława Kostki, który zbudowano w 1867r. I chociaż nie ucierpiał on w wielkim pożarze, który nawiedził wówczas Chicago, rozebrano go i postawiono w 1881r  u zbiegu  Noble Street i Evergreen Street. Był to (chyba jest dotychczas) największy, solidny kościół w Chicago, w stylu polskich katedr. Potem zbudowano jeszcze kilka polskich kościołów.

Dawid Bowie
Teraz czyta się, że zarówno parafia Świętego Stanisława Kostki, jak również Świętego Jacka to wieloetniczne parafie pobudowane przez imigrantów polskich. Wieloetniczne! Nie ma już tutaj czysto polskiej dzielnicy, która na pierwszy rzut oka wskazywałaby, że to dzielnica zamieszkała przez Polaków, jak widać to np. w dzielnicy Chinatown.

Znalazłam. Polish Village, to polska dzielnica
I nie chodzi tu tylko o specyficzny typ urody i skośne oczy mieszkańców Chinatown, które wyraźnie wyróżniają społeczność wśród innych nacji, ale o miejsca, domy, sklepy, restauracje, ośrodki kultury, polskie firmy,  obchody świąt tradycyjnych i specyficznych dla kraju. Ogólnie chodzi o atmosferę, styl życia i  bycia społeczności w danym miejscu.

Polski kościół na Milwaukee/Grand
Przecież kiedyś Polacy byli bardzo widoczni w Chicago. Prężnie działało kilka związków polonijnych. Najwięcej słyszeliśmy o Kongresie Polonii Amerykańskiej założonym w 1944r oraz Związku Polskich Podhalan. Z Podhala bowiem przybywało tu wyjątkowo dużo imigrantów Niektórzy nawet twierdzą, że każda góralska rodzina w Polsce ma kogoś  w Ameryce.

Polskie Biuro Podróży
Wydawane są w Chicago gazety polskie, „Polish Daily News” i „Dziennik Związkowy” oraz działa podobno kilka polskich rozgłośni radiowych, w tym: PNA należąca do Związku Podhalan w Ameryce.Sama nie stwierdziłam, bo nie mam dostępu do radia. Wychodzi też po polsku tygodnik „Express” i „Monitor”. Telewizyjna stacja Polsat 2 nadaje po polsku programy.

Restauracja "Czerwone Jabłuszko",a obok Pralnia.
Znane są w Chicago polskie kluby -motocyklowy i żeglarski. W dniu 3 maja organizowane są polskie parady. Nie jest tak źle z tą polskością w Chicago. To tylko ja nie mogę znaleźć tego właściwego miejsca, gdzie są Polacy, ale to już kwestia czasu. Lada moment znajdę ich.

Generał Casimir Pulaski zdobi ścianę restauracji
Mówią, że Polaków z Jackowa wyparli Meksykanie i imigranci z innych krajów latynoamerykańskich licznie napływający do Chicago, jak również do innych miast amerykańskich. Faktem jest, że Polacy są obecnie w Jackowie mniejszością Coraz więcej tam sklepów i restauracji meksykańskich, a nawet tajskich.

W październiku br gościł tu Jan Pietrzak
Rozproszyli się po innych dzielnicach i przedmieściach Chicago, wtopili się w to ogromne miasto i nie tworzą już zwartego skupiska. Część wyprowadziła się do innych miast i stanów Ameryki ze względów zawodowych, bądź rodzinnych.

Kościół Św.Jacka i Dom Sióstr Zakonnych (jest też obok szkoła)
Nie tylko w Jackowie, ale w całym mieście i aglomeracji chicagowskiej Polacy nie stanowią już większości, jak to było kiedyś. Niemniej są tu nadal obecni. 
"Byłem tam u was w Jackowie"zacytowano słowa papieża pod pomnikiem
W dawnej polskiej dzielnicy pozostały po nich kościoły i chociaż nie mówi się już o nich „polskie kościoły”, to one jednak są i w dokumentach można doczytać, że pobudowali je imigranci z Polski. Kościoły to chyba najsolidniejsze budowle na świecie. Nawet, gdy już nic nie ma, to pozostają kościoły, aby świadczyć potomnym o obecności ich przodków w miejscu.

Będzie polski Sylwester z "Czerwonymi Gitarami", kto ich jeszcze pamięta?
Podobno zostały też tam sklepy polskie i firmy Polaków, chociaż oni sami przyjeżdżają tu już tylko do pracy z innych dzielnic i podmiejskich miejscowości. Na razie znalazłam tylko jeden polski sklep "Kurowski Sausage". Wszystko tam jest polskie i ludzie mówią po polsku.

Sklep Kurowskiego w polskiej dzielnicy Chicago
Chociaż mówiono mi, że na każdym kroku będę w Chicago słyszała polską mowę, tak nie jest. Przez tydzień pobytu spotkałam tylko jedną osobę i to u siebie w pokoju hotelowym, która mówiła po polsku, Krystynę z miasta Erie w stanie Pensylwania, ale o tym potem.

Masło z Polski
Dopiero w sklepie Kurowskiego usłyszałam polską mowę. Tylko i wyłącznie polską mowę. Wnioskuję z tego, że klientami są sami Polacy. Ten sklep służy również za taki łącznik między Polakami. Mnóstwo leży tam dla nich polskich ulotek o świętach, o spotkaniach z różnych okazji, o rocznicach, o możliwości zatrudnienia itp
Trwa tu również przegląd polskich filmów
Wiszą plakaty o  polskich filmach i sztukach teatralnych oraz o zabawach sylwestrowych. Jest kilka polskich restauracji, które również organizują Sylwestra. Wisi też w sklepie plakat zawiadamiający o mszy świętej z powodu rocznicy śmierci księdza Popiełuszki.
Info o mszy za ks.Popiełuszkę w parafii Św. Jacka
Jedno z okien sklepu poświęcone jest papieżowi Janowi Pawłowi II. Tak generalnie, to odnoszę wrażenie, że ludzie trochę nadużywają wizerunku Jana Pawła II. Jego zdjęcia są dosłownie wszędzie wywieszane i znajdują się w różnym stanie. 
Polskie gazety i czasopisma
Szanując świętość, powinno się chyba umiarkowanie i w szczególnych miejscach umieszczać zdjęcia papieża. Ale nie mnie oceniać. Chociaż zdanie swoje mogę mieć.
Wystawia Teatr "Scena Polonia"
Wnosząc  z tych wszystkich ulotek, plakatów, gazetek, nowych i już przedawnionych, wydaje się, że w temacie kultury polskiej, sporo tu się dzieje. I chociaż dużo lokali użytkowych stoi w dzielnicy polskiej pustych, wystawionych na sprzedaż lub do wynajęcia, to Polacy tutaj są i działają. Ktoś przecież to wszystko organizuje.
Propagowanie trzeźwości
Zbierają się z okazji różnych wydarzeń polskich,rocznic i świąt, kupują żywność w polskim sklepie. Ja znalazłam tylko te dwa kościoły polskie i jeden polski sklep Kurowskiego, ale z pewnością jest więcej takich miejsc, gdzie Polacy się komunikują bezpośrednio.
Ładne domy w polskiej dzielnicy
Korzystając z okazji, zakupiłam w polskim sklepie pyszny, świeży chrupiący chlebek, jakiego w sklepach amerykańskich się nie dostanie oraz pojemniczek polskiego smalcu ze skwareczkami. Pyszności! smakuje, jak ten, co sama kiedyś w domu robiłam.
Puste lokale w polskiej dzielnicy
Szukając Polaków, wstąpiłam po drodze do The Polish Museum Of America, czyli do Polskiego Muzeum w Ameryce mieszczącego się przy 984 Milwaukee Avenue. Tam również  usłyszałam mowę polską. Bilet wstępu do muzeum polskiego kosztuje 7 $, dla studentów i seniorów 6 $ .

W części tego budynku mieści się Muzeum Polskie
Starsza pani mówiąca po polsku powiedziała, żebym poczekała chwilę na przewodnika, który oprowadzi mnie po muzeum. To ja sama nie mogę po tym muzeum chodzić? Zdziwiłam się bardzo. Pani dodała, że zdjęć nie mogę robić w salach, jedynie tutaj, przy recepcji.

Informacja o muzeum na bocznej ścianie budynku
Wszędzie, gdzie jestem odwiedzam różne muzea i jeszcze nigdzie nie proponowano mi przewodnika, który objaśniałby mi zbiory muzealne. Pani powiedziała, że musi być przewodnik, bo ja sama nie zrozumiem pewnych rzeczy z historii ????????? 
Deklaracje bardzo uprzejme, a rzeczywistość różna.
Dobre sobie! Analfabetka jakaś jestem? Polskiej historii ja nie rozumiem? Proszę pani, ja przyjechałam tu z Polski, nie mieszkam na obczyźnie i jestem na bieżąco zarówno w historii swojego kraju, jak i w dziejach obecnych. Chcę tylko zobaczyć, co z tych dziejów pokazuje muzeum w Chicago.

Na wstępie wita nas ks.Michał Wincenty Barzyński
Nadszedł Mark, który miał mnie oprowadzać po muzeum i przerwałyśmy rozmowę. Mark, może nie płynnie, ale również mówi po polsku. Powiedziałam, że bardzo mi miło, ale jeśli pozwoli, to sama pochodzę po salach, a jak będę miała jakieś pytania, to go znajdę i zapytam.

Sporo tu znanych polskich głów
Ok., Mark poinformował mnie, że jeszcze na pierwszym piętrze jest sala, wszedł tam ze mną i powiedział, że później mogę jeszcze zejść poniżej sali z recepcją, tam też mają zbiory, po czym się ulotnił i sama zwiedzałam poszczególne sale.Oczywiście, robiłam zdjęcia. Zakazów, którym brak logiki, nie przestrzegam. Jedynie wyłączyłam flesz.

Gazetka o tym, jak powstało Muzeum Polskie w Chicago
Nie potrafię z przewodnikiem zwiedzać muzeów. Pewne rzeczy interesują mnie bardziej i potrzebuję więcej czasu spędzić przy eksponatach, inne interesują mnie mniej, więc nie będę długo poświęcać im uwagi, sama dyktuję sobie rytm. Poza tym, są eksponaty, przy których lubię sobie pobyć w milczeniu.

Głowa Józefa Piłsudskiego
Mark przed zejściem na dół włączył mi w sali podkład muzyczny na takiej specjalnej podświetlanej konsoli, na który składały się utwory Chopina. To mi się bardzo spodobało i gdy utwory się kończyły, sama je sobie włączałam  jeszcze raz i jeszcze raz.

Dzwon Wyzwolenia Polski w latach 1772-1918
Wschłuchując się w mazurki i nokturny Fryderyka Chopina, lepiej oglądało mi się pamiątki po słynnych postaciach polskiej sceny politycznej i artystycznej na przestrzeni wieków, bo przy takiej  muzyce włącza mi się wyobraźnia.

Pułaski jest w Ameryce pamiętany i ceniony
W głównej Sali, która kiedyś była salą balową i teatralną  organizacji polonijnej Zjednoczenia Polskiego Rzymsko-Katolickiego w Ameryce, zanim budynek przejęło muzeum, znajduje się obraz Stanisława Kaczora Batowskiego z 1933r „Pułaski pod Savannah”

Pierrot grający na flecie. Obraz Tymona Niesiołowskiego
Kazimierz Pułaski jest bohaterem narodowym Polski i Ameryki o czym wszyscy wiemy ze szkoły. Był uczestnikiem Konfederacji Barskiej walcząc o wolną Polskę w czasie, gdy zbliżał się nieuchronnie I rozbiór Polski dokonany przez Prusy, Austrię i Rosję.

Obraz Jacka Malczewskiego. Jest tutaj więcej jego obrazów.
Po upadku Konfederacji został skazany na śmierć, ale zdążył uciec do Paryża. Tam w 1775r poznał Benjamina Franklina, przyjechał z nim do Ameryki, do stanu Massachusetts i przyłączył się do walki z Anglikami o niepodległość Ameryki.

Oryginał obrazu Olgi Boznańskiej pojechał w gościnę do Polski
Świetnie dowodził kawalerią. W 1779r w czasie oblężenia Savannah w stanie Georgia, został poważnie ranny przez Anglika i zmarł. Miał zaledwie 32 lata. Losy ludzkie są nieprzewidywalne. Gdyby nie groziła mu śmierć w kraju, nie wyjechałby i żył długo, być może. Ale by wówczas nie trafił na karty historii. Mówią, że los jest ślepy. Chyba tylko loteryjny.

Zbiory Muzeum Polskiego w Chicago
Drugim polsko-amerykańskim bohaterem był Tadeusz Kościuszko, który również walczył w latach 1776-1783 o niepodległość Ameryki. Pełnił funkcję Naczelnego Inżyniera Armii Północy.Wszyscy Polacy znają jego życiorys i dokonania.

Mają tu wyjątkowo dużo pamiątek dot. Ignacego Paderewskiego
W Ameryce wsławił się fortyfikacjami w Saratodze i w West Poincie, przyczyniając się do zwycięstwa Amerykanów. Potem wrócił do Polski i walczył z Rosjanami oraz w obronie Konstytucji 3 Maja. Obrazy przedstawiające sceny z tych wydarzeń, eksponowane są tutaj, w Polskim Muzeum w Chicago.

Ignacy Paderewski
Mają tu w Muzeum ładny zbiór również innych obrazów polskich malarzy, między innymi  ogromny obraz Wojciecha Kossaka „Z mojego dzieciństwa - Szarża Czerkiesów na Krakowskim Przedmieściu w Warszawie” z 1891r. Wojciech Kossak specjalizował się w malowaniu dużych rozmiarów obrazów przedstawiających sceny batalistyczne z walki o niepodległość Polaków. Jest tutaj kilka jego dzieł.

Odtworzono pokój Ignacego Paderewskiego.
Muzeum posiada też obrazy Jana Henryka Rosena „Wielkie postacie polskiej przeszłości” i „Polska przyszłości” Obrazy te były wystawione w Pawilonie Polskim na Światowej Wystawie w Nowym Yorku w 1939 r.

Karty były kiedyś bardzo popularne. Układał je i Piłsudski i Paderewski
W tym samym roku JH Rosen przyjechał do Ameryki na zaproszenie polskiego ambasadora, aby malować freski w polskiej ambasadzie w Waszyngtonie. Z powodu wybuchu II Wojny Światowej, nie wrócił już nigdy do kraju, jak wielu innych Polaków.

Informacja o śmierci Ignacego Paderewskiego
W muzeum znajduje się dział „Wielcy Polacy” gdzie wystawiono zdjęcia, portrety i rzeźby zasłużonych Polaków i pamiątki po nich. Między innymi przedstawiono Fryderyka Chopina, wyżej opisanych już bohaterów narodowych, jak również Helenę Modrzejewską, wielką polską aktorkę znaną ze scen teatrów w Warszawie, Krakowie i we Lwowie.

Helena Modrzejewska
Modrzejewska w 1876r wyemigrowała do Ameryki i zamieszkała w Anaheim w Kalifornii. Na amerykańskiej scenie debiutowała na deskach "California Theatre" w San Francisco w 1877r,  z powodzeniem. Grała głównie role szekspirowskie.

Modjeska w roli Mery Stuart, informuje plakat
Polskie Muzeum w Chicago prezentuje również pamiątki po polskim papieżu, Janie Pawle II. Jest tu sporo fotografii papieża z lat młodości, jak również pamiątek z jego pobytu w USA.
Zdjęcia z pobytu papieża Jana Pawła II w Chicago w 1979r
Muzeum Polskie w Ameryce założono w 1935r, aby gromadzić polskie dziedzictwo narodowe w Stanach Zjednoczonych. Jest to jedno ze starszych muzeów etnicznych w USA.

Udział Polaków w Igrzyskach Sportowych
Największym i najbardziej rzucającym się w oczy eksponatem w Polskim Muzeum w Chicago jest witraż z 1939r projektu Mieczysława Jurgielewicza wykonany przez pracownię witraży Żeleńskiego w Krakowie. Przedstawia on kobietę trzymającą w rękach kłosy zbóż i miecz, symbole Odrodzonej Polski.

Plakat z balu na Politechnice Warszawskiej
Witraż ten był prezentowany na Światowej Wystawie w Paryżu w 1939r. Przedstawiono na nim różne rodzaje prac wykonywanych przez  polski lud pracujący oraz herby 32 polskich miast. 
Wielki witraż z 1939r
Nad głową kobiety  umieszczono wizerunek Matki Boskiej Ostrobramskiej, a na dole, orła białego w koronie, godło państwa polskiego. Warto odwiedzić to muzeum będąc w Chicago. Z przewodnikiem, czy bez, z pewnością każdy zrozumie, co tutaj nam prezentują.

W muzeum wisi plakat o występie Anny Marii Jopek w Chicago, w listopadzie br
The best of Polish Vocalist!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz