Patronat medialny



Miło mi poinformować, że moja wyprawa została objęta patronatem medialnym przez portal Link to Polnad www.linktopoland.com

sobota, 22 listopada 2014

Ciekawostki z Chicago


Znalazłam się w Chicago w nieodpowiedniej porze roku. Ci, co przyjadą tutaj latem, będą naprawdę mieli co zwiedzać i czym się zachwycać w tym mieście.

Downtown Chicago
Lincoln Park latem musi pięknie wyglądać, jesienią jest również piękny, ale z powodu przenikliwego zimna nie można po nim spacerować zbyt długo.

nad rzeką
Spacer brzegiem jeziora Michigan, od Lincoln Park, aż po Fort  Dearborn w porze letniej z pewnością jest bardzo przyjemny i ciekawy ze względu na liczne atrakcje po drodze.

Parkingi w Chicago
Po ulicach często chodzi się z zadartą do góry głową, ponieważ budynki w Chicago są bardzo, bardzo wysokie. Głównie w Downtown, które ciągnie się wzdłuż jeziora Michigan.

Obserwatorzy zatoki
Pięknie spaceruje się po State Street, gdzie cały czas towarzyszy nam spokojna  muzyka, wydobywająca się z głośników sprytnie ukrytych wśród krzewów na przychodnikowych trawnikach i lampek oświetlających ulicę.

State Street. Z tych trawników płynie muzyka na całej długości ulicy.
Jednakże niektóre ulice oszpecone są żelaznymi konstrukcjami nadziemnej kolejki CTA (Chicago Transit Authority). Wygoda dla mieszkańców w poruszaniu się po mieście jest duża, ale wygląda to strasznie.

Nad jezdniami jeździ kolejka szynowa
Nie wspomnę już o ciągłym piekielnym hałasie czynionym przez przejeżdżającą kolej na wysokości I, nieraz II piętra tych pięknych, nowoczesnych, szklanych wieżowców. 
Tak wyglądają ulice zabudowane nad głowami żelaznymi konstrukcjami
A kolejka jeździ dosłownie bez przerwy. Krzyżują się różne linie kolejowe, których CTA posiada siedem. Tyle naliczyłam sama.

Info, jak trafić do odpowiedniej linii na State Street
Linia niebieska jeździ z Downtown do lotniska O,Hare. Linia czerwona przecina miasto z południa na północ. Zielona – z zachodu, przez Downtown, na południe, Pomarańczowa, z południa do Downtown.

State Street
Brązowa, z Downtown jeździ  do kilku mniejszych dzielnic na północnym krańcu miasta. Fioletowa, z Downtown, na północ, a żółta łączy przedmieście Skokie z linią fioletową. Miejskie i podmiejskie autobusy też należą do CTA.

Każdy skrawek ziemi nad rzeką jest zagospodarowany
Metro, to odrębna firma i jeździ na obrzeżach miasta. Wszystko tak jest zorganizowane, aby wszyscy mieszkańcy Chicago mieli wygodne dojazdy, a nie tylko mieszkający w centrum i w bardzo dużych dzielnicach.

Zwiedzam miasto z wycieczką
Chicago chlubi się tym, że to właśnie tutaj pobudowano pierwszy drapacz chmur w Ameryce. Było to w 1885r, budynek nazywał się Home Insurance Building. Drugi, zbudowany w 1894r, zwany Reliance Building, stoi do dnia dzisiejszego. Jest pierwszym, w którym zastosowano bardzo szerokie okna.

W parku nad zatoką
Świat dopiero kilkadziesiąt lat później zaczął budować tak wysokie wieżowce. Twórcy licznych budowli w Chicago to bardzo znani i cenieni w świecie architekci, Frank Lloyd Wirght, Daniel Burnham i inni z tej półki.

Mój zodiakalny byk
Chicago jest trzecim (po Nowym Yorku i Los Angeles) najbardziej zaludnionym miastem w Stanach Zjednoczonych. Wieje tu bez przerwy, a jednak ludzie ciągle tutaj się osiedlają. Musi być w tym miejscu coś wyjątkowego, co ich przyciąga.

Po mieście oprowadza nas wolontariusz
Stan Ilinois, w którym znajduje się miasto, wziął nazwę od szczepu Indian zamieszkujących kiedyś te tereny. Plemię indiańskie nazywało się Pottawatomi, natomiast szczep z tego plemienia, Ilinois.

Gołębie grzeją się przy ogniu płonącym na pomniku bohaterów wojny
Pierwszym osadnikiem obcego pochodzenia, był na tych ziemiach czarnoskóry Haitańczyk, Jean Baptiste Point du Sable. Dotarł tu w latach 70-tych XVIII w. Jak? Bóg raczy wiedzieć. Dopiero potem przybyli tu biali ludzie.

Krzysztof Kolumb w Chicago
Obszar, na którym stoi Chicago, Amerykanie uzyskali w 1795r drogą pokojową na podstawie traktatu spisanego z Indianami. Najpierw wybudowali Fort Dearbon, bo od czegoś trzeba zacząć.
Indianin, który zwał się Chicagou

Najlepiej od zapewnienia sobie bezpieczeństwa i dachu nad głową. W następnej kolejności lub równocześnie budowano kościół, bo dobrze by było mieć w swoich poczynaniach poparcie pana Boga. Potem nadciągali imigranci, więc budowano miasta.

Podobno to jest polski przysmak. Tak napisano w menu.
Musiałam przerwać pisanie, ponieważ w hotelu zaczął wyć alarm. Wszystkie lampy alarmowe błyskały i wył sygnał na wszystkich piętrach. Oderwałam się od laptopa, chwyciłam tylko mały plecaczek z dokumentami (rzecz najważniejsza) i biegiem do schodów.
Duży wybór słodkich wypieków w Cafe
Windy nie można w takiej sytuacji używać. Chinka nie wiedziała co się dzieje. Alarm, mówię jej. Trzeba zejść na dół. Po schodach schodzili już ludzie z wyższych i niższych pięter.
jakiś program z końmi jest prowadzony. Stoją po prostu wszędzie,a każdy inny
Wszyscy zeszliśmy na parter, do recepcji. Tam już stali  panowie z security i menager Victor, który obserwował, jak w tej sytuacji zachowują się turyści. Zdążył jednak mnie zapytać, czy dobrze mi się mieszka w nowym pokoju i czy podoba mi się Chicago, mimo zimna.

Co pewien czas odbywają się w mieście demonstracje
Alarmy się uspokoiły i Victor pozwolił nam wrócić na górę, już windą. Nie wiem, czy to był próbny alarm, czy też z innego powodu on się włączył. Gdy wróciłyśmy do pokoju, za oknem wyły znowu syreny, ale już straży pożarnej. Trzy wozy strażackie podjechały na syrenie pod Hostel! O rany! Ale było zamieszanie. Ludzie chyba myśleli, że się palimy.

panowie chętnie wymiotą co niektórych urzędników z tego ministerstwa
Wracając do tematu, okres masowego osadnictwa imigrantów w stanie Ilinois rozpoczął się w XIX w. W 1818r Ilinois przystąpiło do Unii Stanów Zjednoczonych Ameryki, a w 1837r Chicago uzyskało prawa miejskie i od tej chwili bardzo szybko się rozwijało, a co za tym idzie, zaludniało.

Sklepy szykują się do świąt. Ruchoma ozdoba świąteczna.
W roku 1848 zbudowano kanał łączący jezioro Michigan z rzeką Missisipi. W 1853r zaczęła działać pierwsza linia kolejowa w Chicago, która niebawem stała się bardzo znaczącym węzłem kolejowym Ameryki. W 1857r miasto liczyło już 90 tys mieszkańców.

Zwodzony most
Największa katastrofę Chicago przeżyło w 1871r, kiedy to pożar strawił większą część miasta. Historia mówi, że pożar spowodowały spadające na ziemię  odłamki komety Von Bieli, bo przecież trudno publicznie przyznać i przekazywać potomnym, że to krowa pani O,Conor kopnęła przenośną lampę naftową, która wywołała ten ogromny pożar.

Widok od zatoki. Czerwony wieżowiec z niebieskim wskazuje miejsce mojego hotelu
W tym czasie miasto liczyło już ponad 300 tys mieszkańców. 250 ludzi zginęło w pożarze, a większość straciło swoje domy i cały dobytek. Domy były drewniane, więc paliły się szybko i do końca, zamieniając się w popiół.

Przed wejściem na molo Navy Pier
Na rozpacz czasu nie było. Natychmiast przystąpiono do odbudowy miasta i zbudowano je w tempie błyskawicznym. W ciągu trzech lat postawiono solidne, murowane domy o oryginalnej architekturze. Od tej pory zaczęto mówić  o architekturze chicagowskiej. Dziesięć lat później wybudowano tu pierwszy wieżowiec, tak zwany drapacz chmur, o którym już wspominałam.

Muzeum Campus, Chicago
W 1900r Chicago liczyło już 1,7 mln mieszkańców, a w 1910r, 2,2 mln. W tak szybkim tempie rozwijało się miasto. Duży wpływ na to mieli imigranci licznie w tym okresie przypływający tutaj z Europy. W tym, Polacy. Oni również przyczynili się do rozwoju tego miasta.

Człowiek z rybą przed Akwarium w Chicago
Obecnie więcej Polaków jest w Nowym Yorku, niż w Chicago, chociaż kiedyś było inaczej. Ostatnie dane ze spisu powszechnego mówią, że w Chicago mieszka obecnie 45 958 imigrantów Polskich i 126 346 Amerykanów polskiego pochodzenia. Zaś w Nowym Yorku imigrantów polskich odnotowano 55 581 i 163 269 Amerykanów polskiego pochodzenia. Polacy pokochali Nowy York !

Mikołaj Kopernik przed Planetarium
Konsulat Generalny RP otwarto w Chicago już w 1920r. Obecnie Konsulem jest pani Paulina Kapuścińska. Polski Konsulat mieści się przy 1530 N Lake Shore Drive. W Stanach Zjednoczonych mamy tylko trzy takie konsulaty. W Chicago, drugi w Los Angeles i  trzeci w Nowym Yorku.

Tadeusz Kościuszko w Chicago
Najwięcej Polaków mieszka w Nowym Yorku, Chicago, Denver, Detroit, Los Angeles, Seattle. Mieszkają oczywiście również w innych miastach, ale w tych wymienionych mieszka ich znacząca ilość.

Przenikliwe zimno nie odstrasza ludzi od spacerów nad zatoką
Pomimo rozwoju transportu samochodowego, wodnego i lotniczego, nie stracił na ważności transport kolejowy, zarówno towarowy, jak i osobowy. Wręcz przeciwnie. Węzeł komunikacji kolejowej w Chicago należy do jednych z największych. Odprawiają tu 1500 pociągów w ciągu doby.

Na lotnisku O,Hare, Chicago
Chicago ma dwa lotniska. Lotnisko O,Hare plasuje się wysoko na liście w ilości odprawianych pasażerów. Jest dobrze zorganizowane, co bardzo ułatwia pasażerom podróżowanie. Wszędzie gdzie jestem, zwiedzam lotniska, nawet gdy podróżuję innym środkiem transportu. Po prostu lubię je oglądać.

Lotnisko O,Hare w Chicago
Z San Francisco nie chciałabym odlatywać samolotem, pogubiłabym się. Natomiast w Chicago lotnisko O,Hare jest nieskomplikowane z powodu bardzo dobrego oznakowania, świetnie umieszczonych informacji, strzałek, info elektronicznych, po prostu nie sposób zgubić się na tym lotnisku.

Między terminalami wozi nas darmowa kolejka. Door to door.
Drugie lotnisko chicagowskie, to Midway Port, niewiele mniejsze od O,Hare. Z lotniskami są świetne połączenia autobusowo – kolejkowe, tak że nie trzeba korzystać z taksówki, jeżeli ktoś nie chce wydawać dużo pieniędzy.

Flagi zaprzyjaźnionych miast. Warszawa przyjaźniła się w 1960r
Po mieście jeździ ponad 7 tys taksówek różnych firm, ale najstarsze są te żółte, „Yellow Cab” , które były tymi pierwszymi, kultowymi żółtymi taksówkami jeżdżącymi w Ameryce. Najpierw one jeździły w Chicago, dopiero potem w Nowym Yorku i innych miastach USA, chociaż wydawało się inaczej.

Byłam w Auditorium Theatre na koncercie soulowo-jazzowym
Taksówki, jak to taksówki, wszędzie są drogie, ale w Chicago nawet autobusy i CTA są drogie. Być może tylko nam, turystom z Polski wydaje się wszystko takie drogie. Amerykanie mają inne zarobki, więc dla nich to normalne ceny i często łapią na ulicy taksówkę, jak zbyt długo nie przyjeżdża autobus.

Fantastyczny koncert! trwał 3 godziny i jeszcze by mógł
Wszystko jest kwestią indywidualną, zależną od sytuacji osobistej i subiektywnego spojrzenia na problem poszczególnego człowieka.

Co warto zwiedzić w Chicago?
Widok na miasto od strony Navy Pier
Downtown nad jeziorem Michigan (tutaj mieszkam) z jego wyjątkowymi drapaczami chmur. Planetarium Adlera mieszczące się na krańcu półwyspu na j. Michigan. Akwarium Sheeda, też na tym półwyspie, po drodze do Planetarium. Lincoln Park. Soldier Field, czyli stadion sportowy futbolu amerykańskiego.

Navy Pier
Muzeum Historii Naturalnej (w pobliżu Parku Lincolna). Chicago Womens Park, a w jego pobliżu dwa muzea amerykańskie. Millennium Park i jeszcze kilka innych parków warto zobaczyć w Chicago. Navy Pier, pięknie zagospodarowane molo, otoczone wodą, koniecznie trzeba zobaczyć.

Pojechałam kolejką do Chinatown
Całe długie nabrzeże jeziora Michigan, Lake Shore Drive, warte jest wycieczki, najlepiej rowerowej i latem. Jest tam mnóstwo atrakcyjnych obiektów do obejrzenia. Można spędzić tam cały dzień nie nudząc się.

Wejście do chińskiej dzielnicy w Chicago
Jak ktoś lubi odwiedzać etniczne dzielnice, to jest w Chicago Chinatown, do którego można dojechać czerwoną linią kolejki. Chinatown jest wyraziste.

Można się poczuć, jak w Chinach
Wchodząc do dzielnicy ich charakterystyczną czerwoną bramą, czuję się jakbym znalazła się w Chinach. Domy, ulice, parki, różne budowle, pomniki i statuetki związane z chińskimi wierzeniami, świętami, wszystko jest tutaj autentycznie chińskie.

Postawili pomniki wszystkim znakom zodiaku
Atmosfera panująca w sklepach i lokalach gastronomicznych, u fryzjera, nawet chiński bajzel po kątach i na zapleczach jest autentyczny, typowo azjatycki. Ludzie mówią tu tylko po chińsku, czytają chińskie gazety. Wszystkie napisy, szyldy, reklamy są w języku chińskim. Po prostu inny świat. Chińskie ulice tętnią chińskim życiem.
Chińczycy wszędzie na świecie czują się u siebie
Śmiało mogę powiedzieć, że bardzo dużo Chińczyków przyjeżdża do Chicago. W moim pokoju hostelowym są przeważnie Chinki, a wiele innych ludzi z Chin spotykam w stołówce. Mówią, że dobrze się czują wszędzie i pierwsze kroki kierują zawsze do swojej dzielnicy. Tam też się żywią. Młodzi Chińczycy również studiują na amerykańskich uczelniach.
Żegnam piękne i mroźne Chicago








 

1 komentarz:

  1. Dziękuję za ten przyjemny dla mnie reportaż. Właśnie zaplanowałem sobie krótki pobyt w tym mieście.
    Zwięzłe informacje z pewnością będą mi przydatne.Lubię być przygotowany gdy mam się z czymś zmierzyć.

    OdpowiedzUsuń