Patronat medialny



Miło mi poinformować, że moja wyprawa została objęta patronatem medialnym przez portal Link to Polnad www.linktopoland.com

sobota, 27 września 2014

Los Angeles - Miasto Aniołów

W  Hollywood jest ok !
Życie w Hollywood ma swoje tempo, ale nie jest gorączkowe (poza gorącą temperaturą dnia), raczej toczy się wolno, można by nawet powiedzieć, że leniwie, gdyby nie to, że wszyscy tutaj są wyraźnie  pracowici i krzątają się przy swoich obowiązkach od rana do późnych godzin popołudniowych.
Moja stacja metra, Hollywood Vine. Logo mają tu do góry nogami.
W kilku tematach Los Angeles mnie zaskoczyło i skorygowało moje dotychczasowe wyobrażenie o tym mieście i ludziach w nim żyjących. Po pierwsze, wyobrażałam sobie to miasto, jako nowoczesną metropolię z ogromnymi wieżowcami, tłumem wiecznie spieszących się ludzi na ulicach miasta i korkami  samochodowymi na jezdniach.
Wilshire Park Place - z lewej 11 p.budynek biurowców z 1966r
Tymczasem jest to miasto o niskiej zabudowie. Ulice są pełne ludzi jedynie w miejscach atrakcyjnych turystycznie, czyli tłum czynią głównie turyści. Inne miejsca i ulice miasta są niemal puste, ponieważ mieszkańcy poruszają się samochodami, autobusami, metrem, a głównie przebywają w pracy lub w domowych pieleszach z pięknymi ogródkami, basenami i innymi wygodami stworzonymi dla własnej wygody.
Gmach Wydawnictwa "Los Angeles Times"
Samochodami jeżdżą wolno, niemal bezgłośnie posuwając się po jezdniach. Jeśli chodzą na własnych nogach, to raczej tylko z psem na spacer lub w celach rekreacyjnych po ścieżkach dla biegaczy, albo z dziećmi w licznych parkach miejskich. Nie wszyscy oczywiście, bo do Los Angeles, jak do wszystkich dużych aglomeracji miejskich przyjeżdża dużo ludzi biednych z nadzieją na poprawę swego losu.
Tych kolumn jest 4,to kobiety reprezentujące  Hiszpanię, Azję, Afrykę i Amerykę
Niektórym się los poprawia, a niektórym nie. Oni nie biegają dla zdrowia lecz chodzą o własnych siłach szukając zarobku, datku lub jedzenia, a jak już z sił opadną, to leżą. Gdziekolwiek. Na ławkach lub na ziemi.
W poszukiwaniu czegoś,co innym zbędne, a jemu potrzebne.
Na ulicach widać stosunkowo dużo bezdomnych, bezrobotnych, wpadających w alkoholizm i narkomanię ludzi.  Klimat sprzyja, więc często śpią pod wiaduktami, na ławkach w parkach i na skwerkach. Niektórzy śpią na zadaszonych  ławeczkach przystanków autobusowych. Widziałam też turystów z plecakami i walizkami śpiących w parku. Widocznie zabrakło już im pieniędzy na hostel.
Wózki sklepowe z dobytkiem bezdomnych, zgromadzone pod płotem
Bardzo popularne są wśród tych wykluczonych społecznie ludzi, wózki z supersamów. Każdy z nich ma taki wózek, w którym trzyma cały swój dobytek. Mają w mieście kilka takich miejsc, głównie pod licznymi tu wiaduktami, gdzie te wózki zostawiają pewni, że nikt im ich nie zabierze.
Artysta na poczekaniu tworzy z gipsu podobizny twarzy klientów
Niektórzy, ci co zbierają np. puszki lub plastikowe butelki na sprzedaż, jeżdżą tymi wózkami po całym mieście, zbierając do nich swój towar.
Konsulat meksykański w Los Angeles
Korków na ulicach nie ma, bo ulice są szerokie, wielopasmowe, z dogodnymi zjazdami, wiaduktami, tunelami, ułatwiającymi szybkie dotarcie do celu. 
Obwodnice wokół Los Angeles
Ulice są przeważnie jednokierunkowe. Jest mnóstwo parkingów po obu stronach jezdni, przed którymi stoją zatrudnieni tam ludzie z ogromnymi napisami, że tu jest parking i z podaną ceną za określony czas parkowania. Ulice nie są zastawione parkującymi na poboczach samochodami, może to czyni należytą drożność poruszających się aut?
Meksykanie wyraźnie zaznaczają tu swoją obecność
Jeżeli przy jezdniach są wyodrębnione miejsca do postoju samochodów, to stoją tam parkometry pobierające opłaty. Widocznie parkingi są tańsze, bo rzadko widać samochód przy parkometrze. Raz widziałam przypięty do parkometru rower. Jeżeli już coś stoi przy chodniku, to wiadomo, że musiała być uiszczona opłata. Żeby ustawiać pojazdy na chodniku, to tutaj jest to zupełnie niemożliwe.
Widok na miasto z góry z napisem "Hollywood"
W hotelach i hostelach to standard, że udostępniają własne,  wewnętrzne parkingi, aby samochody nie stały na ulicy. To również wygoda dla gości hotelowych, bo nie muszą płacić za parkowanie samochodu lub motoru na publicznym parkingu. Niektórzy turyści podróżują po Stanach motorami, ale widzę, że to niebezpieczny środek transportu, bo często motocykliści wywracają się z tymi motorami na jezdnię, nieraz nie wiadomo z jakiego powodu.
Dzielnica biznesu
Co rusz widzę takie sytuacje. Oprócz jednego przypadku, że pani samochodem najechała na  motocyklistę, to trzy pozostałe przypadki, których byłam świadkiem są dla mnie niezrozumiałe. Jeden chyba nie zdążył wyhamować przed czerwonym światłem, myślał, że zdąży przejechać, a nie zdążył i zbyt gwałtownie zahamował tracąc stabilność, drugi nie wyhamował na czas przed stopującą światłem, jadącą przed nim ciężarówką.
Kolejka linowa w mieście
Trzeci, nie wiadomo z jakiego powodu przewrócił się raptem na prostej, pustej prawie jezdni. Myślę, że to sporo wypadków, biorąc pod uwagę, że motocyklistów nie jest przecież aż tak dużo, jak samochodów na jezdniach. Motory mają super nowoczesne, ogromne, ciężkie, błyszczące z bagażnikami, mnóstwem bajerów, z grającym radiem w czasie jazdy. A jednak  się przewracają. Może właśnie ta głośna muzyka ich rozprasza?
Downtown LA
Wieżowce w Los Angeles znajdują się jedynie w dzielnicy biznesowej downtown i stanowią swoistą enklawę na obszernym obszarze niskiej zabudowy miasta. Najlepiej widać to z góry. Płaski obszar miasta i gdzieś tam z boku wysepka strzelistych wieżowców. Być może niska zabudowa dzielnic mieszkalnych jest zalecana z powodu częstych trzęsień ziemi na tym terenie.
Ronald Reagan Bilding
Ziemia w Los Angeles trzęsie się bowiem bardzo często. Są to jednak niewielkie ruchy ziemi, nieszkodliwe dla ludzi,  powodowane wieloma uskokami znajdującymi się pod miastem. Ja sama, tutaj w hotelu wyczułam nieznaczne trzęsienie ziemi.
Dzielnica wieżowców w LA i kolejka linowa
W nocy obudziłam się z tego powodu, bo śpię w podróży wyjątkowo czujnie i właśnie wyczułam, że coś się dzieje. Łóżko drgało nieznacznie, jakbym leżała na łóżku wodnym, a nie na materacu. Lekko się kołysałam przez jakieś trzy minuty po czym wszystko wróciło do normy. Czasami bywały jednak duże i dotkliwe trzęsienia ziemi w Los Angeles.
Interwencja policyjna
Tylko w XXw Los Angeles zostało dotknięte bodajże trzema poważnymi trzęsieniami ziemi. W 1971r, 1987r i w 1994r, a trzęsło się przecież również w wieku XIX. Tak zwany pacyficzny pierścień ognia, na którym położone jest miasto, tworzy te niebezpieczne uskoki, powodujące trzęsienia ziemi. Najgroźniejszy dla Los Angeles jest uskok San Andreas, który ciągle zagraża miastu.
Architektura nowoczesnego LA
Mimo tak niebezpiecznego położenia, Los Angeles zamieszkuje ponad 3 miliony 800 tysięcy ludzi, nie licząc ciągle przewijającej się przez miasto rzeszy turystów. Klimat Los Angeles dla turystyki jest bowiem sprzyjający przez cały rok. Cała zaś aglomeracja liczy prawie 13 milionów mieszkańców, co plasuje region Los Angeles na drugim miejscu po Nowym Yorku pod względem zaludnienia.
Ulice Downtown
I pomyśleć, że na początku była to mała osada La Reyna de los Angeles, którą założyło czterdzieści czworo ludzi, Los Pobladores!  44 sadników przybyło w to miejsce w 1781r.
Pueblo, najstarsza dzielnica Los Angeles. Dzielnica meksykańska.
Do tego czasu teren zamieszkiwały niewiadomo odkąd, nieliczne plemiona Indian. Zasiedlali oni ziemię w pobliżu brzegu morskiego, co, jako pierwszy odkrył  europejski podróżnik  Juan Rodrigez Cabrillo,  który dotarł tutaj już  w 1542r.
Meksykański pisarz,reżyser,aktor i piosenkarz. Ma gwiazdę na Walk of Fame
Los Pobladores jednakże, to osadnicy, a nie podróżnicy. Przybyli, aby założyć miasto i zostać tu na stałe. Większość z nich była pochodzenia afrykańskiego bądź europejskiego. Głównie byli to metysi. Hiszpański gubernator Felipe de Neve wskazywany jest, jako założyciel miasta Los Angeles w 1781r.
nauka jazdy konnej w Parku Griffith
La Reyna de los Angeles, to dzisiejsza Pueblo Plaza i okolica Olvera Street w najstarszej dzielnicy Los Angeles, Pueblo. Historyczne miejsce Los Angeles, które zachowało nazwę nadaną przez pierwszych osadników, Los Angeles - Miasto Aniołów.
Biblioteka
W 1771r, czyli 10 lat wcześniej franciszkanie założyli tutaj franciszkańską misję katolicką. Księża głoszący swoją wiarę zawsze zjawiali się pierwsi na nowych,  odkrytych terenach na naszym globie. To chyba najwięksi podróżnicy na przestrzeni wieków. Potem przybywali nowi osadnicy.
Wieżowce LA
W 1821r Los Angeles zostało włączone do Meksyku. Jednakże w wyniku toczonej wojny meksykańsko-amerykańskiej został podpisany w 1848r traktat pokojowy, na mocy którego Ameryka wykupiła od Meksykanów dużą część Kalifornii wraz z miastem Los Angeles.
Nowoczesne Los Angeles
To tłumaczy obecność w Los Angeles ogromnej ilości Meksykanów, Gwatemalczyków, Salwadorczyków oraz ludzi z innych krajów latynoamerykańskich posługujących się językiem hiszpańskim.  Odkrycie tego faktu  było moim następnym zdziwieniem w Los Angeles, ale ma on, jak się okazuje, podłoże historyczne.
Plac Bankowy w LA
Czują się tutaj, jak u siebie i wielu z nich ma już obywatelstwo amerykańskie bądź to z nadania, bądź z urodzenia.  Jeśli  bowiem urodzi się dziecko na ziemi amerykańskiej, automatycznie otrzymuje ono amerykańskie obywatelstwo, chociaż rodzice są obcokrajowcami, przebywają tu czasowo lub turystycznie.
Biznesowe Los Angeles
Ja w Los Angeles Amerykanów nie widzę, poza turystami. Myślę, że zamieszkują oni okolice dzielnicy biznesowej i peryferia, dzielnice domków jednorodzinnych. Głównie widzę w mieście mieszkańców o urodzie latynoamerykańskiej, potomków czarnych Afrykanów i Chińczyków.
Przed wejściem do metra
Na ulicach, w sklepach, autobusach, w metrze, w barach, słyszę ciągle mowę hiszpańską lub chińską. Chińczycy po angielsku rozmawiają z innymi, natomiast między sobą zawsze po chińsku.
Na ulicy Hollywood
W Metrze zapowiadane stacje i inne informacje, podawane są w języku angielskim i hiszpańskim. Wszelkie obwieszczenia, ogłoszenia i informacje na papierze pisane są w języku angielskim, hiszpańskim i chińskim. Gazety wydawane są w języku angielskim, hiszpańskim i chińskim. Oprócz tego Chińczycy wydają tu własne gazety w języku chińskim i mandaryńskim.
Ptaki nad miastem
Z ciekawości zajrzałam do Internetu, żeby sprawdzić,  ile właściwie w Los Angeles  zamieszkuje ludzi pochodzących z innych krajów i doczytałam się, że najmniej jest tu białych Amerykanów (28%). Tak to określono, ponieważ Latynosi, potomkowie Afrykanów i Chińczycy są już również Amerykanami.
 Los Angeles
Dla porównania podano, że przed II wojną światową białych Amerykanów było w Los Angeles 86 %. Kilka lat temu przeprowadzono ankietę wśród mieszkańców LA, w której pochodzenie latynoamerykańskie zadeklarowało 58,1 %, w tym: 48,5 % podało swoje pochodzenie ogólnie, jako Latynoamerykańskie,  to są chyba Meksykanie.
Meksykanie w Pueblo podają, że w 2040r będzie ich już 50% w Kalifornii
6 %. przyznało się, że pochodzi z Salwadoru,  a 3,6 %, że  z Gwatemali. O Chińczykach nie ma nawet wzmianki. Może nie brali udziału w badaniu ?
Sieć wiaduktów i tuneli usprawnia ruch miejski
Nie wiem dlaczego pominięto społeczność pochodzącą z Chin i Japonii. Chińczycy są tutaj bardzo licznie reprezentowani, posiadają własną dzielnicę, szkoły, prasę, stację radiową, telewizję, sklepy, zakłady usługowe, kina, teatry. Japończycy, chociaż mniejszą, ale również mają własną dzielnicę, gdzie wszystkie szyldy są w języku japońskim i we własnym języku wydają gazety.
Tak grzecznie informują o robotach drogowych
Dla uzupełnienia podam, że w opisywanej ankiecie ujawniły się również mniejszości narodowe zamieszkujące Los Angeles i tak: pochodzenie niemieckie ma 4,5 % mieszkańców LA, włoskie 2,8 %, rosyjskie 2,6 %, polskie 1,6 % i francuskie 1,2 % mieszkańców Los Angeles.
W dzielnicy wieżowców
O Los Angeles mówi się, że to światowe centrum kultury, biznesu, handlu międzynarodowego i rozrywki. Trzecie po Tokyo i Nowym Yorku najbogatsze miasto świata. Z tą rozrywką to chyba tak na wyrost, bo pod względem rozrywki nie jest to Las Vegas ani Bangkok nawet.
Little Tokyo w Los Angeles
Być może Hollywood z tworzonymi tu filmami, mieszkającymi tu gwiazdami filmowymi, teatralnymi i muzycznymi spowodował, że nazwano Los Angeles miastem rozrywki, a nie na przykład sztuki.
Generalnie LA jest parterowe. Drzewa owocowe na ulicy.
Do bogactwa Los Angeles przyczyniły się dwa ogromne przemysły: naftowy i filmowy. W 1892r odkryto tu bowiem złoża ropy naftowej, które uczyniły to miasto największym jej producentem nie tylko w Kalifornii, ale w całych Stanach Zjednoczonych.
Bar Hemingway w Hollywood
Wcześniej, w 1876r wybudowano kolej w LA i dołączono do linii Southern Pacyfic. Kolej była wówczas bardzo ważnym środkiem transportu dla handlowców i sprzyjała rozwojowi biznesu.
Sufit na stacji Metra Hollywood Vine, cały wyłożony szpulami od taśm filmowych
Drugim czynnikiem nabijającym kasę miejską  jest przemysł filmowy. Hollywood przyłączono do miasta Los Angeles w 1910r. Odkąd Carl Laemmle założył w 1909r pierwsze studio filmowe w Hollywood, a od 1912r uruchomił Universal Studio i ruszył z produkcją filmów na dużą skalę, Hollywood przyciągać zaczęło ludzi różnych branż oraz aktorów i adeptów na aktorów.
Studio Filmowe Warner Bros
Powstawały coraz to nowe studia filmowe, agencje artystyczne, firmy szkolące aktorów i szukające im zatrudnienia. Tworzyło się miasteczko filmowe. Była praca dla kostiumologów, fryzjerów i innych niezbędnych ludzi do funkcji pomocniczych.
Wydarzenie kulturalne w Hollywood. Prezentacja polskich filmów!
Aktorzy osiedlali się tutaj na stałe z myślą o wieloletnich kontraktach. Budowali lub kupowali  na wzgórzu Hollywood gotowe domy. Tworzyli odrębną dzielnicę ludzi filmu. Odrębną społeczność miasta Los Angeles.
Hollywood Blvd
Hollywood skupiało wówczas ponad 80 % przemysłu filmowego świata. Wielkie pieniądze generowane przez przemysł filmowy znacznie wzbogacały również budżet miasta Los Angeles. Miasto dzięki filmowcom szybciej się rozwijało i zyskało popularność w świecie. Przybywali scenarzyści, biznesmeni. Spotkania, konferencje, gale, nagrody filmowe, wszystko to przyczyniało się do sławy miasta, jego rozwoju i jego bogactwa.
ulica w Beverly Hills

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz