Patronat medialny



Miło mi poinformować, że moja wyprawa została objęta patronatem medialnym przez portal Link to Polnad www.linktopoland.com

środa, 27 sierpnia 2014

Nowego Orleanu nigdy dosyć


Pozostało siedem dni pobytu w Nowym Orleanie. czwartego września rano opuszczam to piękne i wyjątkowe  miasto i  jadę dalej, w nieznane,  w głąb Ameryki.  
Przystań statku wycieczkowego "Creole Queen"
Zadziwiająco szybko minął ostatni miesiąc. Nowy Orlean ma tak dużo do zaoferowania turystom, że jeszcze miesiąc mogłabym tu mieszkać i z pewnością bym się nie nudziła. 
W pobliżu "Akwarium" i Ferry
Isabel wyprowadziła się z hotelu wczoraj, o czym powiadomił mnie wieczorem Michael i dzisiaj rano wróciłam do swojego dawnego pokoju F. 
Bulwar nad Mississippi River
Tym samym nie mam znowu dostępu do Internetu. Wyszłam na patio, ale tutaj też Internet nie chce działać. Być może generalnie jakaś awaria nastąpiła. Zobaczę, co będzie jutro.
Pomnik Imigrantów z innej strony, niż pokazywałam kiedyś
Cykady tak głośno grzechoczą, że aż w uszach dźwięczy. Jest właśnie jedno z wielu wspaniałych, ciepłych wczesnych wieczorów, z lekkim powiewem wiaterku i muzyką cykad.
Stoi nad brzegiem Mississippi
Nawet komary nie atakują. Okolica nieco senna. Część turystów jeszcze w mieście, część wypoczywa przed wyjściem do miasta na wieczorne klubowanie.Obok w ogrodzie turysta z Turcji zamęcza sąsiadkę, chcąc podszlifować swój angielski.
Monument poświęcony Holokaustowi
Gdy się rano przenosiłam z rzeczami do swojego pokoju, w ogrodzie siedział jogin. Wysoki, szczupły, śniady mężczyzna z długimi dredami opadającymi na ramiona. 
Tak o nim piszą
Gdy skończył medytować, zabrał matę i przyszedł do pokoju sąsiadującego z moim.Duża rotacja w tym sąsiednim pokoju, ale zawsze przybywają do niego bardzo sympatyczni ludzie.
Idąc wokół niego, co rusz co innego się widzi
Ja się kręciłam po patio, ponieważ na kilka razy przenosiłam rzeczy. Najpierw bagaże, produkty z lodówki, wodę w baniakach itd, potem odnosiłam klucze do biura. 
Chociaż Monument jest nieruchomy
Mam nadzieję, że go nie rozproszyłam w medytacji tymi spacerami, tylko po prostu zakończył swoją ranną sesję. zagadał do mnie, ja do niego i okazało się, że nie jest z Indii.
Aż na końcu widzi się gwiazdę Davida
Na pierwszy rzut oka tak go właśnie oceniłam, a on jest z Kanady, z Toronto. Na imię ma Faraon. Upewniałam się, czy dobrze zrozumiałam, ale zapewnił, że tak. Po prostu, Faraon. 
Prywatny dom. Właściciel mówi, że to jego hobby, takie upiększanie.
No, nie wiem czy w Kanadzie takie imiona nadają w tych czasach. Może przybrał takie imię, gdy zaczął jogować? ale świetny facet, obeznany w świecie i światem zainteresowany.
Ten tonie w zieleni. Też hobby.
Gdy dowiedział się, że jestem z Polski, wplatał do rozmowy polskie słowa i powiedział, że bardzo ceni naszego reżysera, Romana Polańskiego. 
Ten z kolei zarabia na siebie. Za zwiedzanie biorą 10 $
Po prostu mi się wierzyć nie chciało, gdy mi o Polańskim powiedział i o jego filmie „Knife In Water” Że też ludzie pamiętają takie dawne czasy. Faraon musi wyjątkowo interesować się starymi filmami i filmami Polańskiego.
Żelazne koniki. Kiedyś wiązano do nich konie, teraz rowery.
Obcokrajowcy chcący zaznaczyć, że kojarzą Polskę, wymieniają najczęściej Papieża Jana Pawła II i Lecha Wałęsę, a tu proszę bardzo, Roman Polański. 
Nowo Orleańskie żelazne balkony
Faraon bardzo żałuje, że dla Polańskiego Holywood jest zamknięte przez tą dawną historię, bo z pewnością stworzyłby jeszcze kilka dobrych filmów w Ameryce. Za długo  Polański ponosi karę, uważa Faraon.
Architektura Nowego Orleanu jest piękna
Faraon powiedział, że dwie noce spał w „India Hostel”, ale tam za dużo ludzi i bez przerwy hałas, łazienki zajęte, nie do wytrzymania, więc znalazł ten, „Marquette New Orleans Hostel” i już mu się podoba, bo tak tu cicho i spokojnie.Jedni wolą gwar, inni ciszę. Ja, tak jak Faraon.
Każdy dom ma tutaj swoją historię.
Z tych samych powodów zmieniłam hostel. Powiedziałam mu, że nocowałam w „India Hostel” trzy noce. Tutaj jest ok., tylko trzeba pamiętać, aby drzwi za każdym razem zamykać, bo z ulicy złodzieje wchodzą. India Hostel miał pokoje niedostępne z ulicy, więc był bezpieczniejszy.
Przewodnicy miejscy oprowadzają i opowiadają o tych domach
Ja to myślę, że absolutnie India Hostel nie nadaje się dla joginów, którzy muszą mieć miejsce na rozłożenie maty i ciszę do medytowania. Tutaj Faraon może medytować w ogrodzie lub w patio i ma całkowity spokój. Każdy hostel ma swoje wady i zalety. Wybieramy według gustu.
Galeria. Obrazy też przedstawiają historię miasta
Właśnie dokwaterowały do mnie dwie wesołe dziewczyny z Anglii, Maria i Kitty i nie jestem już sama w pokoju, ale to dobrze. Od czasu do czasu potrzeba trochę towarzystwa, a dziewczyny wyglądają na normalne, więc nie będzie takich problemów, jakie były z Isabel.
Rower Voodoo. Można wypożyczyć i pojeździć po mieście.
Maria powiedziała, że przyleciały samolotem i zabawią tu tylko trzy dni. No to nie marnujcie czasu, bo Nowy Orlean ma wiele do zaoferowania, powiedziałam. 
Na Placu Jacksona znowu pięknie grają i śpiewają jazz
Maria mówi też po rosyjsku, ponieważ ona jest lektorką języków obcych w swoim kraju i zna ich kilka. Wzięły prysznic i pojechały na French Quarter. 
Na zakończenie spaceru, dobre lody i kawa
A ja spacerkiem, bez pośpiechu smakowałam Nowy Orlean nie tylko poprzez pyszne lody i kawę, ale głównie poprzez podziwianie pięknej zabudowy miasta i obserwację ludzi. W Nowym Orleanie pulsuje życiem każda ulica, bulwary, place, parki. Każda dzielnica i każdy zaułek.
Dzisiaj nie było Roberta. Była pani, grająca i śpiewająco solo.
 Jutro wybieram się na wycieczkę statkiem Nathez po Mississippi River.

3 komentarze:

  1. Przepiękny Nowy Orlean. Pewnie jedno z fajniejszych amerykańskich miast. Na szczęście pani się pozbyła Isabel. Jaka nieodpowiedzialna osoba. Szerokiej drogi w dalszej podróży. Prenumeruję blog.

    OdpowiedzUsuń
  2. Właśnie przeczytałam o Pani artykuł na spiegel.de, Pani podróż jest niesamowicie inspirująca! Mam nadzieję, że uda mi się zahaczyć o Nowy Orlean w listopadzie. Pozdrawiam i życzę owocnych podróży :)

    OdpowiedzUsuń
  3. the best way to come from Panama to Colombia is here: www.stahlratte.de

    OdpowiedzUsuń