Patronat medialny



Miło mi poinformować, że moja wyprawa została objęta patronatem medialnym przez portal Link to Polnad www.linktopoland.com

wtorek, 8 kwietnia 2014

Ostatni dzień w Cahuita

Jutro rano opuszczam gościnne Cahuita i jadę do Puerto Viejo. Zostałabym tu chętnie parę dni dłużej, ale wszystko przemawia za tym, abym otrząsnęła się z leniuchowania i popracowała nad dalszym planem podróżowania, skoro nie mogę swobodnie przemieszczać się przez granice państw.

Cahuita
W Puerto Viejo muszę rozejrzeć się za jakimś wiarygodnym przewoźnikiem, który przerzuci mnie i moje bagaże na stronę panamską do Almirante. Wiem, że nikt nie pomoże mi w punkcie imigracyjnym i muszę sama w jakiś sposób przekonać urzędników do swojego stylu podróżowania, aby przepuścili mnie przez granicę bez powrotnego biletu lotniczego do Polski.

Cahuita
Głównie chodzi o to, abym ze swoimi bagażami nie przemieszczała się autobusem z Puerto Viejo do Sixaola, tam, od punktu granicznego do imigracyjnego Costa Rica, a następnie taszczyła te bagaże po fragmentarycznie luźno rozłożonych deskach na żelaznych podkładach mostu, (przy swoim lęku wysokości!) uważając, aby walizka nie wpadła mi w dziurę między deskami i nie spadła z dużej wysokości do rzeki.

Kraby
Gdy już prawie wykończona nadmiernym wysiłkiem i stresem dotrę do punktu odprawy po panamskiej stronie w Guabito, będę musiała zmierzyć się z tamtejszą biurokracją, wypełnieniem formularzy w obcym języku i rozmową z urzędnikiem imigracyjnym, który z pewnością nie zechce ze mną rozmawiać po polsku. 

Bardzo szybko chowają się w swoich kryjówkach
Jak zobaczą taką zmachaną, ociekającą potem Polkę obładowaną pękatymi torbami podróżnymi z ogromnym znakiem zapytania w oczach: i co teraz, proszę pana, skoro nie mam biletu lotniczego na powrót do Polski?- to od razu zawrócą mnie z drogi. Nie uwierzą przecież, że jadę, ot tak sobie, na wyspy Bocas del Toro na weekend  i zaraz wracam do Kostaryki!

Jest ich tu mnóstwo. Szopy wygrzebują je łapami i zjadają.
Dlatego muszę znaleźć w Puerto Vieja jakiegoś prywatnego przewoźnika, który zawiezie mnie i moje bagaże na stronę panamską, żebym nie musiała co chwila wyładowywać bagaży z jednego autobusu do drugiego, potem do trzeciego, następnie sama je przenosić przez most i znowu z jednego autobusu do drugiego, i wreszcie do łodzi na Bocas. Chcę, żeby bagaże cały czas były w samochodzie, podczas gdy ja swobodnie z małym plecaczkiem na dokumenty bedę próbowała pozytywnie załatwić formalności graniczne.

Cały czas bulgoce tu ropa naftowa
Podobno jest taka możliwość. Mają tam zbudowany drugi most, w pewnej odległości od tego zdewastowanego, którym przejeżdżają samochody. Taki przewoźnik zostawia pasażerów przy punkcie granicznym obok starego mostu, żeby załatwiał sobie formalności i przeszedł do Guabito, sam jedzie do Guabito tym nowym mostem i po stronie panamskiej czeka na ludzi, aby zawieźć ich dalej, do stacji dokującej w Almirante, gdzie wsiada się na łodzie.

W 1910r się jej tu dokopano
A co w przypadku, gdy pasażera nie wpuszczą do Panamy, gdzie jego bagaże już są? coś tu jest niedopracowane i właśnie to wszystko muszę ustalić w Puerto Viejo. Poza tym muszę dokładniej dowiedzieć się, w której aptece (!) w Sixaola kupuje się te powrotne bilety autobusowe do Kostaryki, żeby na wszelki wypadek nabyć taki bilet, może zadziała.

Wąż jadowity. Nacional Park Cahuita
Jest podobno dużo sposobów, aby dostać się z Puerto Viejo na Bacas del Toro, ale przy moim braku znajomości języka, uzyskanie tych cennych informacji zabierze więcej czasu, niż innym turystom, więc muszę tym czasem dysponować. Poza tym samo Puerto Viejo jest ciekawe do zwiedzenia i Park Narodowy, który tam mają, również. Dlatego jutro muszę już tam jechać.

Nacional Park Cahuita
Najgorszy scenariusz jest taki, że będę musiała wrócić do San Jose, stolicy Costa Rica, aby samolotem przemieścić się do innego kraju w takim czasie, aby zmieścić się w przepisowym terminie pobytu w Costa Rica 90-ciu dni, który mija 15 maja. Czasu za wiele nie mam.

Cahuita
No, to w drogę! pakuję się i rano wyruszam. "Niech się dzieje wola nieba, z nią się zawsze zgodzić trzeba"
Pura Vida!

Jaszczurka. Cahuita.












Brak komentarzy:

Prześlij komentarz