Patronat medialny



Miło mi poinformować, że moja wyprawa została objęta patronatem medialnym przez portal Link to Polnad www.linktopoland.com

niedziela, 2 marca 2014

Brzydkie miasto Cordoba



Podążając konsekwentnie w kierunku stolicy Meksyku, wypadło nam, że następnym  miastem na trasie, w którym powinnyśmy się zatrzymać, będzie Cordoba w Stanie Veracruz. Myślałyśmy też o mieście Veracruz, ale leży ono zbyt na uboczu i musiałybyśmy zboczyć z trasy sporo kilometrów. Zdecydowałyśmy się na Cordobę.
 
Cordoba

Mało wiedziałyśmy o tym mieście, co znaczyło, że nie jest ono jakieś szczególne w znaczeniu turystycznym, ale leżało w połowie drogi do celu i miało zachęcającą nazwę. Andaluzyjska Cordoba w Hiszpanii, to bardzo ładne miasto.
 
Zocalo w Cordobie
Rzecz w tym, że w Meksyku miasta noszą zapożyczone z kraju konkwistadorów nazwy, co jest mylące w ich ocenie i w oczekiwaniach.
 
Na tej ulicy mieszkałyśmy
Ja rozumiem, że Hiszpanie kolonizując obce kraje tęsknili za swoim i z nostalgii nadawali im nazwy swoich ulubionych miejsc w ojczyźnie, ale nijak się one mają do tego, co pod tymi nazwami się kryje.
 
Widok ze wzgórza
To samo z nazwami hoteli. Nazwy bardzo szumne, „Santa Magdalena”, „Czarna Orchidea”, „Tivoli”, „Dolores”, „Villa Rosa”, a potem okazuje się, że to ciasne, brudne nory bez okien,  a nie hotele. Ale cena hotelowa.
 
W centrum Cordoby
Meksykanie mają słabość do ładnie brzmiących nazw. Nawet ulicznej budzie z blachy falistej, w której serwują tacos, nadadzą nazwę „Savoy”.
 
Park w środku miasta
Nie ujmując nic plackowi narodowemu o nazwie tacos. Otóż próbując w Meksyku różnych potraw, najbardziej do gustu przypadły Oliwii właśnie tacos.
 
Wyrób tacos
Jeszcze w Cancun, wychodząc z naszej ulicy Calle 23 do Lopez Portillo, stała taka knajpka, o której w swoim czasie wspominałam, że przy blacie stanowiska do grillowania, znajdującym się na zewnątrz, piłam zazwyczaj rano kawę kupioną  obok w Oxxo, bo za dnia knajpka była zamknięta.
 
Cordoba
Ale wieczorami ją otwierano i serwowano tacos z tym grillowanym, smakowicie pachnącym mięskiem, co Oliwia wprost uwielbiała. 

Ulubione Oliwii Tacos Pastor
Szczególnie upodobała sobie „Tacos Pastor” Do tego koniecznie zimne piwko i pełnia szczęścia zapewniona.
 
i pyszna, ładnie podana kawa
Ja względem jedzenia wymogów nie mam, zjem co mi dadzą, chyba że już szczególnie danie niezjadliwe jest, jak śmierdzące ścierką do podłogi tortille w Gwatemali, czy czarna maź fasolowa. Wtedy dziękuję i nie jem.
 
kawiarnia, Cordoba
Tacos Pastor rzeczywiście były do zjedzenia i często je zamawiałyśmy w różnych miejscach. Skoro już o jedzeniu mowa, uważam, że dieta meksykańska jest uboga w warzywa. Jedno jest pewne, potrawy są ostre!
 
Uliczne muzykowanie
Zaznaczam, że mówię o jedzeniu w miejscowych knajpkach, ulicznych straganach, przy plastikowych stolikach na mercado, a nie w wypasionych hotelowych restauracjach, czy eleganckich włoskich i temu podobnych lokalach, które funkcjonują  w miastach meksykańskich.
 
Municipal
Prosta kuchnia meksykańska bazuje na tortillach, tacos i fasoli. Dopiero do tego dobierane są dodatki. Zazwyczaj jest to kilka drobnych kawałeczków kurczaka, po trzy plasterki pomidora i zielonego ogórka, szczypta kiełków fasoli i liść sałaty. Wszystko bardzo ostro doprawione.
 
Wejście ogólnie dostępne dla zwiedzających
Lubię ostre przyprawy, szczególnie zieloną salsę podawaną do każdego dania, jak również bardzo ostrą sałatkę, stojącą na każdym stoliku w najlichszej nawet knajpce ulicznej, z pomidorów, cebuli, avocado,  zielonej papryczki chili i nie wiadomo jeszcze czego.
Murale

Taką sałatkę dokładałam sobie obficie do wszystkiego, cokolwiek zamówiłam. Musiałam jedynie pamiętać, aby zawsze mieć ze sobą  wodę mineralną, którą każdy kęs jedzenia popijałam, tak to wszystko było ostre!, a w blaszakach nie zawsze wodę można kupić.
 
Opis murali w Municipal
Farsz do tortilli i tacos bywał zróżnicowany. Często dodawano do niego jajko lub  ser, który topił się pod wpływem temperatury łącząc składniki.
 
Murale
Podstawą farszu do tacos jest drobno posiekane mięso z cebulą, do czego dodawane są różne przyprawy i kawałeczki ananasa.
 
Murale
Sama nie wiem, czym właściwie różnią się tortille od tacos. I jedne i drugie, to cienkie placuszki z mąki kukurydzianej lub pszennej. Może właśnie w tej mące zawarta jest tajemnica, dlaczego tacos mi smakują, a tortille nie?
 
Murale
Często przyrządzałam sobie śniadania i kolacje samodzielnie, w swoim pokoju, a tylko po południu jadłam coś ciepłego na mieście.
 
Uprzejmy pan z Municipal, w pogawędce z Oliwią
W produkty zaopatrywałam się na mercado, gdzie wszystko jest bardzo kolorowe, w obfitych ilościach i wygląda na bardzo świeże.
 
Murale
Najczęściej kupowałam tam pomidory, cebulę, zieloną sałatę, paprykę, malutkie okrągłe, zielone papryczki chili, po których Oliwię skręcało dosłownie, takie były ostre, ale ja je bardzo lubiłam dodawać do sałatki.
 
Murale
Chętnie też sięgałam po limonki, mango, banany, nieraz kupiłam kawałek soczystego arbuza, a z Oliwią zakupiłyśmy ogromnego ananasa, którego zjadłyśmy w hotelu. Jabłka w Meksyku sprzedawane są na sztuki.
 
stare budownictwo Cordoby
Można też w Meksyku zjeść smażoną lub grillowaną rybę. Nam zaserwowano grillowaną w przyprawach. Cała ryba na naszych talerzach robiła wrażenie, była też bardzo, bardzo smaczna.
 
W Cordobie również trafiłyśmy na demonstrację
Podają tu również duże papryki nadziewane mięsem w pysznym sosie. Często do potraw podawane są smażone w głębokim oleju banany. Jako przyprawę stosuje się tutaj również kaktus nopal.
 
może dlatego te patrole policyjne w mieście?
W supermarkecie w Cancun, gdzie często zaglądałam po świeże pieczywo, widziałam  pracownice, które codziennie godzinami, na stojąco oskubywały małe, okrągłe blaszki kaktusa z kolców, przygotowując je do sprzedaży. 

Muzykanci
To bardzo monotonna i żmudna praca. Takie ogolone listki kaktusa sieka się drobno i dodaje do potraw.
 
Wszyscy siedzą parami
Na każdym kroku na ulicach można spotkać kobiety sprzedające gorące „gołąbki”, czyli coś zawinięte w zielony liść. Bardzo nas intrygowało, jak smakuje to coś, aż w końcu zdecydowałyśmy się spróbować.
Na moście
Były to tamales. Są faszerowane ostro przyprawionym mięsem, serem lub mieloną fasolą, zawijane w liście lub kolby bananowców i gotowane na parze. Nam przypadły z mieloną fasolą, więc zachwytu nie było.
 
W księgarni
Tak czy inaczej, należy pogodzić się z faktem, że kuchnia meksykańska bazuje głównie na tortilli i tacos. Ziemniaki w sklepach są, ale w potrawach występują, jako nikły dodatek. To samo jest z ryżem.
 
Młodzież szkolna
Są oczywiście knajpki azjatyckie, gdzie można zjeść danie na bazie ryżu, ale nie jest to meksykańskie jedzenie. Młodzi Meksykanie objadają się ziemniakami w postaci frytek, w Mc Donaldach, popijając to coca-colą.
 
Cordoba
Rozpisałam się o jedzeniu, ale to celowo, ponieważ Cordoba to miasto bez wyrazu i nie ma tam nic ciekawego, o czym mogłabym napisać. Oliwia powiedziała wprost, że Cordoba, to brzydkie miasto.Mimo to zrobiłam tam sporo zdjęć, żeby pokazać życie mieszkańców i rozrywki, jakim się oddają z braku innych atrakcji.
 
Cordoba położona jest na pagórkowatym terenie
Brzydkie miasto Cordoba ma bowiem inny skarb - wspaniałych, przemiłych mieszkańców. Nigdzie dotąd w swojej podróży po Central Ameryce, nie spotkałam tak miłych, kontaktowych i uprzejmych ludzi, jak w Cordobie. Było to dla nas miłym zaskoczeniem.
 
Sympatyczne dziewczyny z pobliskiego Collegu
Nawet duża ciężarówka zatrzymała się i kierowca z uśmiechem czekał, aż skończę robić zdjęcie, żeby nie wjechać mi w kadr. Niespotykana sprawa! 
 
wszyscy byli dla nas mili
Na każdym kroku spotykałyśmy się z sympatią ludzi. Uśmiechali się do nas, sami zaczepiali pytając, czy w czymś trzeba nam pomóc. Za to polubiłam to brzydkie miasto Cordoba.
 
W rozmowie ze sprzedawcą
W końcu nie ma na świecie takiego miejsca, w którym przy dobrej woli, nie można znaleźć czegoś, co można podziwiać. W Cordobie byli to właśnie ludzie. 

Katedra w Cordobie
  I Katedra, która stoi na samym środku placu. Piękna i wyniosła. Blado niebieska.
 
Catedral Inmaculada Concepion w Cordobie
Z pewnością należy do atrakcji turystycznych, jak również okazały budynek Palacio Municipal z 1905r pełen kolorowych murali.
 
W katedrze

Obie budowle stoją na głównym placu miasta, który jest jednocześnie parkiem. Plac nazwano „Parque 21 Maja”, na cześć zwycięstwa nad Hiszpanami w 1821r, pod wodzą commandera meksykańskiej armii Augustina Kosma De Iturbide. 
 
Na spacerku. Cordoba
Służył on najpierw w armii hiszpańskiej i tłumił powstania meksykańskie. Potem jednak zmienił zdanie i przyłączył się do walczących Meksykanów. A po zwycięstwie ogłosił się cesarzem.
Na ulicy w Cordobie
Cordoba posiada również Museo de la Ciudad (muzeum miejskie), Casa de la Cultura (dom kultury), Portal de Zevallos, czyli budynek z arkadami, w którym na dole i na górze mieszczą się restauracje.
 
W Kawiarni - Galerii
Odwiedziłyśmy jedną z nich, podziwiając z góry Plac Cordoby nocą. Wieczorem, pod arkadami Palacio Municipal grała orkiestra.
  
Muzyka pod Arkadami
Mieszkańcy miasta tańczyli. Młodzi i starzy, ładni i brzydcy, bogaci i biedni. Nikt nikomu nie odmawiał, gdy został poproszony do tańca.

tańce pod Arkadami
 Nie wiem tylko dlaczego z boku stali zamaskowani policjanci z bronią. Jakaś brygada antyterrorystyczna? Można się było spodziewać w tym małym miasteczku czegoś złego? Ja czułam się tam zupełnie bezpiecznie.
 
Tancerze pod ochroną policji?
W przerwach tancerze siadali na krzesłach, specjalnie dla nich ustawionych wzdłuż długich korytarzy arkad budynku. Nie tańczyli, jak to w innych miastach widziałam, na otwartej przestrzeni rynku, ale właśnie w tych wąskich korytarzach pod arkadami.
 
Tańczyli młodzi i starzy
Ostatecznie nie żałowałyśmy czasu spędzonego w mieście Cordoba. W hotelu miałyśmy dobre warunki, spędziłyśmy w nim dwie noce, po czym ruszyłyśmy dalszą drogę.

Tańczył też nasz znajomy, spotkany wcześniej przy muralach
Do pokonania zostały nam jeszcze dwa  odcinki trasy, Cordoba –  Puebla i Puebla - Ciudad Mexico.

Żegnaj przyjacielska Cordobo
 No to w drogę!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz