Patronat medialny



Miło mi poinformować, że moja wyprawa została objęta patronatem medialnym przez portal Link to Polnad www.linktopoland.com

wtorek, 19 listopada 2013

Piraci z Karaibów

Tak nazwałam ten zespół muzyczny, który pływa od wyspy do wyspy swoją zamaskowaną palmowymi  liśćmi łodzią. Sami piraci są również zamaskowani w ten sposób. No bo to karaibscy piraci przecież są.

Łódź piratów
Wczoraj w szkole, to również oni rozbawiali dzieci i gości swoją muzyką i tańcami. Są wszędzie tam, gdzie się coś dzieje i sami powodują, że coś się dzieje, nawet w złą pogodę. Ale ostatnio pogoda jest super!

Piraci z Karaibów
Każdego ranka podpływają do brzegu i zaczynają koncertować dokładnie przed moim hotelem, jak widać na zdjęciu. Ja codziennie rano piję kawę przy tych zielonych stołach, ale gdy idę z nią od mojej gospodyni, oni już tam są. Zarabiają w ten sposób na życie i tak sobie żyją na całkowitym luzie.

Porwali do tańca starszą turystkę
Następnie wsiadają do przyczepy, która doczepiona jest do wózka golfowego i jadą dalej, rozbawiać ludzi w innej części wyspy. Po skończonych koncertach wracają, wsiadają do swojej pirackiej łódki i odpływają.

Jadą w głąb wyspy
Każdy sposób na życie jest dobry. Pogoda w Belize wreszcie się ustabilizowała i jest pełnia lata, ale tylko w dzień. W nocy szaleją wichury, deszcze i burze. Od rana słoneczko, spokojnie, jakby nic się nie stało. Żeby nie ogromne kałuże, to każdy by myślał, że te nocne szaleństwa mu się przyśniły.

Czy ktoś widział taki pojazd na pedały?
Dzisiejszej nocy zaszalało porządnie, jak jeszcze nigdy! Rozszalała się burza z piorunami, a deszcz lał z taką siłą, że nawet pioruny zagłuszał! Musiałam pozamykać wszystkie skrzydełka rolet w oknach, bo woda lała się do pokoju. 

Poranne bieganie
Ale jak raz walnęło, to całym naszym hotelem zatrzęsło, łóżko się zakołysało, wyskoczyłam z niego na podłogę z jedną myślą: "ratuj się, kto może". Dziewczyny, które dopiero wczoraj wprowadziły się do hotelu, wybiegły na korytarz w popłochu. Aż tak nie panikowałam, bo się już trochę przyzwyczaiłam do takich ekscesów pogodowych na Caye Caulker. Ale kto nowy, miał prawo się wystraszyć.

można sobie rower wypożyczyć
Rano przywitało nas słońce na błękitnym niebie i bębnienie karaibskich piratów pod oknem. Już chyba wspominałam, że w tej części świata ludzie są już od 6.oo rano na nogach! piją sobie kawkę na ulicach i czekają, co ciekawego im dzień przyniesie.

Nie bez przyczyny, domy są tu na palach budowane
Jutro rano odpływam z wyspy Caye Caulker, żeby zobaczyć co w innych miejscach słychać ciekawego.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz