Patronat medialny



Miło mi poinformować, że moja wyprawa została objęta patronatem medialnym przez portal Link to Polnad www.linktopoland.com

sobota, 16 listopada 2013

Jeszcze na Caye Caulker, a już plany o Mexico Yucatan

Dobrze jest tak beztrosko wypoczywać sobie na maleńkiej wyspie, gdzie nawet gazet nie mają. Z lądu, wraz z innym towarem i pocztą, dowożą gazety, ale tylko dla prywatnych stałych prenumeratorów. Nie ma tutaj żadnych kiosków z gazetami, kolorowymi magazynami, ale jest biblioteka publiczna, gdzie można sobie wypożyczyć książkę do poczytania w deszczowe dni. W telewizji oglądają tutaj tylko mecze.

kałuże są, ale pogoda się poprawia
Nie pasjonują się tutaj sentymentalnymi serialami, jak to miało miejsce w Gwatemali. Jak już koniecznie ktoś musi żyć życiem innych, publicznych ludzi i polityką, to sobie do internetu zajrzy, który na wyspie jest ogólnie dostępny w hotelach, hostelach, guesthausach, restauracjach i kawiarniach. Ja nie zaglądam na wp.pl, chociaż chcąc, nie chcąc, tytuły migną mi przed oczami, gdy łączę się z blogiem lub z google dla wyszukania wiadomości o swojej dalszej trasie podróży.

coś takiego pełznie po piasku
Ale już same tytuły budzą we mnie niesmak i zniechęcenie dla polskich tematów grozy, tragizmu, komizmu, pomówień, plotkarstwa, insynuacji, rozliczeń, dymisji itp. Nic pożytecznego z polskiej prasy, ani z portalu dowiedzieć się nie można, więc lepiej w ogóle tam nie zaglądać. Najpiękniejsze bowiem jest w tej podróży to, że nie dociera tutaj polska polityka i media:) Żyją sobie tutaj ludzie dniem bieżącym, swoją pracą i zabawą. Nie interesuje ich życie prywatne innych ludzi, chociaż interesują ich oni towarzysko.

pomyłka, znowu lunęło!
Każdy dzień mieszkańców to praca do południa, a po południu i wieczorem zabawa, taniec i śpiew. Wczoraj trafiłam na koncert na żywo. Koncertowali old boye, grali i śpiewali światowe przeboje lat 60-tych i 70-tych i 80-tych! Do późnych godzin nocnych świetnie się wszyscy bawiliśmy. Wśród widowni, większość to również old boy i old women, chociaż trochę młodsi też się trafiali. Karczma była pełna.

Zespół
Wyjęto jedną całą oszkloną ścianę od strony plaży i ustawiono plastikowe krzesełka, żeby publiczność mogła uczestniczyć w koncercie, tyle było chętnych. Ja byłam wewnątrz karczmy.

Świetnie się bawię
Dawno się tak nie uśmiałam z wygłupów starszyzny na parkiecie. Była super zabawa. Zabawne było również to, że na ścianie wisiały trzy ogromne telewizory i każdy transmitował inny mecz.

Strefa kibica
Na jednym z nich grali Portugalczycy, chyba ze Szwecją, jak się nie mylę. część gości chciała oglądać mecz i krzyczała do nas tj, do tej części,co wolała muzykę; futbol! futbol!, a my do nich: music! music! i dopiero się uspokoiło, gdy Portugalia wbiła gola i wygrała ten mecz 1:0.

Strefa muzyki
Futboliści ryknęli z zachwytu, a po meczu przyłączyli się do nas. Tylko grupka osób grających w karty przy podłużnym stole w rogu karczmy, spokojnie rozgrywała swoje partie, zupełnie nie reagując na hałas, mecze, muzykę i tańce. Spokój pokerzystów.

pokerzyści
Z tymi meczami piłkarskimi, to tutaj naprawdę jest szał. Central America zawsze kibicuje Hiszpanii, Portugalii i Anglii, tak, jak swoim. Widziałam, że grał tam Ronaldo, ale nie wiem, czy to aktualny mecz, ponieważ tutaj oglądają często powtórki z taką sama pasją, jak pierwszą rozgrywkę.

Ten staruszek rozbawił wszystkich do łez
Old Boye dali czadu, że wszyscy zapomnieli o złej pogodzie. Humory się poprawiły zdecydowanie. Ale czas wyspiarski niebawem się skończy i czas pomyśleć o dalszej podróży. Jestem już tak blisko Meksyku, że jak nie pojadę tam teraz, to nie pojadę tam już nigdy.

Dotarła też piosenkarka
Co wieczór planuję więc z mapą w ręku trasę po Półwyspie Yucatan i wypadło na to, że jak już będę chciała wyjechać z Belize, to popłynę do Meksyku Water Taxi, do miasta Chetumal, a z Chetumal już autobusami bedę się poruszała: do Tulum, Cancun, Valladolid, Merida, Chchen Itza, Campeche. Takie plany, a rzeczywistość pokaże, jak będzie.

To kultowa knajpka sportowców

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz